14.3.17_Lenartowicz_Schetyna_big.png

"Od kilku tygodni trwa systemowa akcja niszczenia drzewostanu w Polsce. Prawo +lex szyszko+, prawo PiS-u niszczy wieloletni dorobek polskiej przyrody. (...) PiS to piła i siekiera. To jest symbol tej partii, tego prawa, tych decyzji, symbol bezduszności tej ekipy" - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna nawiązując do obowiązujących od 1 stycznia zliberalizowanych przepisów o ochronie przyrody autorstwa PiS, zezwalających na praktycznie nieograniczoną wycinkę drzew w Polsce.

Przewodniczący zapowiedział, że 21 marca Platforma Obywatelska razem z częścią samorządów, zorganizuje ogólnopolską akcję sadzenia drzew. "To będzie nasza odpowiedź na złą politykę PiS, decyzje, za które ktoś kiedyś będzie musiał odpowiedzieć" - zaznaczył.

"21 marca - w pierwszym dniu wiosny, w Międzynarodowy Dzień Lasów - cała Polska będzie sadziła drzewa. Zachęcamy wszystkich Polaków, którzy kochają ojczystą przyrodę i nie zgadzają się z akcją oszalałych drwali z Ministerstwa Środowiska i chcą zademonstrować swoją niezgodę, ale jednocześnie miłość dla rodzimej przyrody, sadząc drzewa. Zachęcamy wszystkich - organizacje pozarządowe, organizacje obywatelskie, każdego Polaka, żeby posadził swoje drzewo na znak niezgody na +lex Szyszko+" - apelowała poseł Gabriela Lenartowicz z sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

Obecny na konferencji dr hab. inż. Zbigniew Karaczun - profesor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i wiceprezes Polskiego Klubu Ekologicznego zwrócił uwagę, że "mamy w Polsce w tej chwili katastrofę, katastrofę przyrodniczą chyba największą od ćwierćwiecza". "Staraliśmy się oszacować, ile w ciągu ostatnich dwóch miesięcy - i to są dane na koniec lutego - wycięto w Polsce drzew: to jest około półtora miliona drzew. Drzew, które niekiedy miały po 60-70 lat, czyli takich, których nie zastąpi posadzenie nawet dwóch tysięcy nowych drzew, dlatego że to są polskie płuca. To są drzewa, które produkowały co roku tyle tlenu, który potrzebny jest trzem milionom Polaków do oddychania" - powiedział.

"O tym się nie mówi, ale ta ustawa spowodowała daleko idące konsekwencje finansowe. My straciliśmy w taki bezpośredni sposób około miliarda złotych na tym, że samorządy nie mogą pobierać opłat od deweloperów" - dodał Zbigniew Karaczun.

wł/pap


bg Image