14.3.17_Kierwinski_Kluzik_Rutnicki_big.png

Zespół ds. "zbadania przypadków manipulowania przyczynami katastrofy TU 154 z 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku w celu osiągnięcia korzyści politycznych" skierował list do premier Beaty Szydło z pytaniem o przyczyny zamknięcia oficjalnych stron internetowych, gdzie opublikowany był raport komisji Jerzego Millera oraz zespołu dra Macieja Laska.

Wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Joanna Kluzik-Rostkowska poinformowała na konferencji prasowej w Sejmie, że zespół, który zebrał się w piątek zajął się "matką wszystkich manipulacji, czyli twierdzeniem szefa MON Antoniego Macierewicza, że Polska oddała śledztwo Rosji".

"To jest w oczywisty sposób bzdura" - podkreśliła posłanka. Przypomniała, że przyczynami katastrofy smoleńskiej zajmowała się i zajmuje polska prokuratura. Dodał, że została powołana komisja, której przewodniczył ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller.

Przewodniczący zespołu poseł Marcin Kierwiński poinformował o skierowaniu listu z pytaniami do premier Beaty Szydło. W liście podkreślono, że po objęciu władzy przez rząd PiS w 2015 r. "jedną z pierwszych decyzji dotyczących procesu wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej było zamknięcie oficjalnych stron internetowych, na których opublikowany był raport komisji Jerzego Millera oraz zespołu dra Macieja Laska".

Jak wskazał, decyzja rządu o zamknięciu stron internetowych spowodowała, że obecnie jedynym oficjalnie dostępnym dla szerokiej opinii publicznej raportem z badania katastrofy smoleńskiej jest dokument MAK przygotowany na zlecenie Federacji Rosyjskiej.

"Podkomisja powołana przez Antoniego Macierewicza najprawdopodobniej nie pracuje na polskich dokumentach, skoro te dokumenty +usunięto+" - zauważył poseł Jakub Rutnicki. "Czy o to chodziło, że w przestrzeni krajowej i międzynarodowej, jedynym oficjalnym dokumentem był dokument strony rosyjskiej? W czyim interesie minister Macierewicz działa?" - pytał poseł.

Marcin Kierwiński zaznaczył, że podczas obchodów kolejnych miesięcznic smoleńskich można usłyszeć z ust prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że "dążą do prawdy, że są coraz bliżej prawdy". "Jak na razie PiS dzięki działaniom Antoniego Macierewicza jest bliżej raportu MAK-u" - mówił.

wł/pap


bg Image