9.3.17_Schetyna_big2.png

"To jest ważny dzień dla Polski, dla historii Unii Europejskiej" - podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna, nawiązując do ponownego wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Przeprosił jednocześnie "wszystkich w Europie" za ostatnie działania szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego i polskich władz. W trakcie szczytu UE w Brukseli odbyło się głosowanie, w którym - jak poinformowały unijne źródła - przeciw wyborowi Tuska była tylko premier Beata Szydło, pozostali unijni przywódcy poparli go.

"Polska jest dumna z tego głosowania, Polska jest dumna z Donalda Tuska, Polska jest dumna z obecności w Unii Europejskiej i Polska będzie zawsze częścią Europy" - zaznaczył Grzegorz Schetyna. Zapewnił, że Polska zawsze będzie walczyć o kraje mniejsze i słabsze. "Taka jest nasza rola i nasze wyzwanie" - dodał.

Przewodniczący wskazał, że 2,5 roku kadencji Tuska jako szefa Rady Europejskiej i czwartkowe głosowanie, tak jednoznaczne "pokazuje, że zdajemy egzamin w Europie". "Jesteśmy immanentną częścią UE i jesteśmy z tego dumni. To dzisiejsze głosowanie jest tego potwierdzeniem" - mówił.

Podziękował wszystkim, którzy - jak mówił - mocno pracowali nad wsparciem kandydatury Donalda Tuska. Zauważył, że wybór Tuska jest ważny nie tylko dla Polski. "Jest ważny też dla takiego sensownego połączenia krajów Europy Środkowej i Europy Zachodniej, nowej jakości UE, tego co jest dla nas gwarancją nieobecności dwóch prędkości, żebyśmy zawsze mogli mówić, że Europa jest wspólnotą" - zaznaczył Grzegorz Schetyna.

Nawiązał w ten sposób do poniedziałkowej decyzji przywódców Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch którzy opowiedzieli się za budowaniem Unii "równych prędkości", która ma umożliwić części krajom UE bliższą integrację w wybranych dziedzinach.

Grzegorz Schetyna podkreślił, że zachowanie polskiej premier Beaty Szydło, szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w sprawie wyboru szefa Rady Europejskiej to "wstyd". "I za to chciałem wszystkich w Europie przeprosić. To nie był polski głos. Polski głos w Europie zawsze będzie za, zawsze będzie budował i będzie tworzył nową jakość. Będzie angażował się w budowanie wspólnoty, nigdy nie będzie przeciw tak, jak próbował robić to Jarosław Kaczyński, premier Szydło i minister Waszczykowski" - zapewnił.

Przestrzegał, że czwartkowe wydarzenia to "ostatnia szansa dla premier Szydło, by przestała odbierać SMS-y od kolegów z Nowogrodzkiej (siedziby PiS), tylko żeby stała się prawdziwym premierem i spróbowała zbudować podmiotowe relacje z szefem Rady Europejskiej". "Mam nadzieję, że ona wyciągnie wnioski z tego, co stało się dzisiaj, bo jeżeli nie wyciągnie wniosków, to będzie oznaczało, że nie nadaje się, nie ma kwalifikacji, żeby być premierem polskiego rządu" - zaznaczył przewodniczący.

wł/pap


bg Image