9.3.17_Brejza_Kierwinski_big.png

Posłowie Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie wniosku do prokuratury o wszczęcie postępowania przeciwko Kazimierzowi Bartosikowi - kierowcy ministra Macierewicza. Zawiadomienie dotyczy odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia.

„Wszystko wskazuje na to, że sprawcą wypadku był właśnie Kazimierz Bartosik” - powiedział podczas konferencji prasowej poseł Krzysztof Brejza. Poseł wskazał, że limuzyna Kazimierza Bartosika wyhamowała dzięki temu, że włączyły się systemy bezpieczeństwa. Kierowca Antoniego Macierewicza nie zachował szczególnej ostrożności i to w jego samochód wpadł dopiero samochód ochronny, kierowany przez funkcjonariusza Żandarmerii Wojskowej, powodując dalsze skutki tego zdarzenia.

Marcin Kierwiński zasygnalizował, że po wypadku z udziałem kolumny wiozącej premier Beatę Szydło pod Toruniem, Kazimierz Bartosik za zgodą szefa MON zbiegł z miejsca wypadku. Zaznaczył, że „ucieczka z miejsca wypadku to przestępstwo. Poseł zwrócił uwagę, że kierowca nie został na miejscu przebadany. Jak dodał „krew kierowcy Antoniego Macierewicza zbadano na obecność alkoholu po około 3 godz. od kolizji pod Toruniem”.

„W łamaniu prawa uczestniczył też minister Macierewicz, który jechał dalej z panem Bartosikiem, a przecież wiedział, że każdy kierowca po kolizji powinien zostać na miejscu wypadku przesłuchany” - zauważył Marcin Kierwiński. Dodał, że „mamy do czynienia z sytuacją, w której polityków i ich współpracownicy obowiązują inne standardy”.

„Kodeks drogowy obowiązuje zwykłych Polaków, a nie obowiązuje przedstawiciela +partii panów+. To już nie tylko PiS-pasy,nie tylko +kasta panów+ na drogach ale +kasta PiSowskich panów+, którzy są specjalnie traktowani przez organy państwa" - mówił Krzysztof Brejza.


bg Image