c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_marzec_2017_8.03.2017_Myrcha_Budka_big.png

„Przyjęty przez rząd projekt zmian w KRS niczego nie poprawia w polskim sądownictwie. Ta ustawa nie spowoduje przyspieszenia procedur sądowych, odbiurokratyzowania sądów, czy powierzenia innym podmiotom części funkcji, które teraz wypełniają sądy, a właśnie na to czekają Polacy” -  powiedział na konferencji prasowej poseł Borys Budka z Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Polityk przestrzegł, że jedynym celem nowelizacji jest upolitycznienie Krajowej Rady Sądownictwa. „Polscy sędziowie są niezawiśli, sądy niezależne i nie podlegają PiS, a każdy obywatel może liczyć na rzetelny, sprawiedliwy i uczciwy proces. PiS chce to zmienić" - dodał.

Nowelizacja ustawy o KRS jest pierwszym krokiem do podporządkowania sobie polskich sądów przez PiS.

"PiS chce, by KRS była w całości wybierana przez polski Sejm, by składała się z osób nominowanych przez większość parlamentarną. Tak naprawdę chodzi o to, by w Polsce o tym, kto może być sędzią, kto może jako sędzia awansować, decydowali PiS-owscy politycy, a nie - jak do tej pory - niezawiśli sędziowie" - zwrócił uwagę.

"To początek obsadzania stanowisk sędziowskich przez przysłowiowych +misiewiczów i pisiewiczów+" - zauważył Borys Budka. "To początek tego, by 500 etatów blokowanych przez ministra (sprawiedliwości Zbigniewa) Ziobrę znalazło się w rękach osób miernych, biernych, ale wiernych PiS-owi" - dodał.

Arkadiusz Myrcha podkreślił, że „zmiany w KRS to zamach na polski wymiar sprawiedliwości”. Ustawa wprowadza mechanizmy, które „mają w sposób realny powodować naciski i stan zagrożenia w polskich sądach". "To właśnie sądy są ostatnim bastionem, który może uchronić obywatela przed wszechobecnym państwem PiS" - wskazał. Arkadiusz Myrcha zasygnalizował, że po wejściu w życie ustawy „to pan prokurator Piotrowicz, to pani profesor Pawłowicz będą palcem wskazywali, którzy kandydaci będą piastowali tak ważną funkcję, jaką jest sędzia RP".

wł/pap


bg Image