7.3.17_Grabiec_Siemoniak_big.png

Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak przypomniał we na konferencji prasowej w Sejmie, że Platforma wezwała rząd do natychmiastowego wyjaśnienia sprawy ambasadora Przyłębskiego. "Chcieliśmy dzisiaj ponowić nasz apel, bo ta sytuacja kompromituje rząd, kompromituje Polskę" - podkreślił.

Teczka personalna tajnego współpracownika pseudonim "Wolfgang", dotycząca Andrzeja Przyłębskiego, została udostępniona w poznańskim oddziale IPN. Dokumenty obejmują lata 1979-1980. Wynika z nich, że TW "Wolfgang" "został pozyskany do współpracy 11 czerwca 1979 r.". Jak podano, w celu "zapewnienia dopływu informacji operacyjnych dotyczących przejawów działalności antysocjalistycznej w środowisku studenckim w Poznaniu". Biuro Lustracyjne IPN wdrożyło w piątek procedurę weryfikacji oświadczenia lustracyjnego Przyłębskiego.

Rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej poseł Jan Grabiec zaznaczył, że nie może być tak, iż kwestia polskiego ambasadora będzie wyjaśniania przez najbliższe lata. "Być może przez najbliższe trzy lata rząd będzie się zastanawiał, czy były tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa może reprezentować Polskę w ambasadzie" - zasygnalizował.

Wyraził oczekiwanie, że premier Beata Szydło, skłoni podległe sobie służby, aby w trybie pilnym zajęły się sprawą Przyłębskiego i ją szybko wyjaśniły. "Ambasador Przyłębski przyznał się poniekąd do tego, że teczka +Wolfganga+ należy do niego, mówił o tym, że mógł coś podpisać" - zauważył.

"Zobowiązanie do współpracy Przyłębskiego nie jest standardowym drukiem podsuwanym przez SB" - wyjaśnił. Jak wskazał, zobowiązanie Przyłębskiego do współpracy z SB świadczy o tym, że nie jest to oświadczenie wymuszone, czy podpisane pod przymusem. "Ambasador Przyłębski był bardzo zaangażowany emocjonalnie i intelektualnie we współpracę z SB" - relacjonował.

wł/pap


bg Image