6.3.17_Halicki_Szczerba_big.png

"Żądamy wyciągnięcia odpowiedzialności i jak najszybszego wniosku o dymisję ambasadora Przyłębskiego" - apelował na konferencji prasowej w Sejmie wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska poseł Andrzej Halicki, w związku z informacjami o współpracy obecnego ambasadora RP w Berlinie z Służbą Bezpieczeństwa.

Teczka personalna tajnego współpracownika pseudonim "Wolfgang" dotycząca Andrzeja Przyłębskiego została w piątek udostępniona w poznańskim oddziale IPN. Dokumenty obejmują lata 1979-1980. Wynika z nich, że TW "Wolfgang" "został pozyskany do współpracy 11 czerwca 1979 r.". Jak podano, w celu "zapewnienia dopływu informacji operacyjnych dotyczących przejawów działalności antysocjalistycznej w środowisku studenckim w Poznaniu". Biuro Lustracyjne IPN wdrożyło w piątek procedurę weryfikacji oświadczenia lustracyjnego Przyłębskiego.

Andrzej Halicki przypomniał, że w zeszłym tygodniu Platforma Obywatelska pytała o rzekomą współpracę ambasadora Przyłębskiego ze Służbą Bezpieczeństwa. "Te informacje potwierdziły się i ku naszemu zdumieniu MSZ, potwierdzając tę informację, dokonało kompromitującego oświadczenia, mianowicie, że to jest wiedza znana bardzo długo" - zaznaczył poseł. "Po drugie, nie wyciągając konsekwencji stwierdziło, że MSZ pomimo tego, że oświadczenie lustracyjne zawierało nieprawdę nie wyciągnęło z tego konsekwencji i otóż nie zamierza wyciągać, gdyż tymi sprawami się nie zajmuje" - relacjonował.

Jak wskazał, szef dyplomacji Witold Waszczykowski obecnie traci czas i "kompromituje polskie MSZ na intrygę z nierealnym, wirtualnym kandydatem" Jackiem Saryusz-Wolskim na stanowisko szefa Rady Europejskiej, a nie wyciąga konsekwencji wobec Przyłębskiego.

Poseł Michał Szczerba zauważył, że Berlin, obok Waszyngtonu i Brukseli jest trzecią najważniejszą placówką dyplomatyczną Polski. "My w tym miejscu nie tylko apelujemy do ministra Waszczykowskiego o pilne odwołanie ambasadora Przyłębskiego i powrót do kraju. Apelujemy również do prezydenta Andrzeja Dudy. Art. 133 konstytucji mówi wprost: prezydent RP mianuje i odwołuje ambasadorów RP, prezydent stoi na straży bezpieczeństwa państwa. Jak zapewnia bezpieczeństwo państwa, mając na placówce w Berlinie człowieka, który jest prawdopodobnie kłamcom lustracyjnym?" - pytał poseł.

"To wszystko stawia również panią sędzię Przyłębską w bardzo złym świetle" - mówił Michał Szczerba, pytając czy żona ambasadora, obecna prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska miała wiedzę na temat współpracy jej męża z SB. 

wł/pap


bg Image