3.3.17_Halicki_Kluzik_Trzaskowski_big.png

Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska i przedstawiciel sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych poseł Andrzej Halicki podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie, że odwołanie Sławomira Nitrasa z funkcji szefa delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE to "skandal" i złamanie dobrych obyczajów, według których na czele delegacji stoi polityk opozycji. Jak dodał, PiS nie ukrywa, że decyzja w sprawie Nitrasa to zemsta za udział posła w proteście opozycji w Sejmie.

Sławomir Nitras został w czwartek odwołany. Wniosek o jego odwołanie złożył senator PiS Grzegorz Bierecki. Zastąpi go poseł PiS Barbara Bartuś.

Andrzej Halicki powiedział, że chciałby się spotkać z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim, aby porozmawiać o sprawie odwołania Nitrasa z funkcji. "Mam nadzieję, że marszałek Kuchciński nie zaakceptuje takiego stylu i sposobu przeprowadzenia tej zmiany" - zaznaczył.

Zastępca Sławomira Nitrasa w delegacji, poseł Joanna Kluzik-Rostkowska wskazała, że działania PiS są "małostkowe i żałosne". "To przykre, że łamie się obyczaje, które obowiązywały od wielu lat" - mówiła. Zauważyła, że nie było żadnego merytorycznego powodu do odwołania posła Platformy.

Poseł Rafał Trzaskowski zwrócił uwagę, że działania PiS wobec Nitrasa to "czysta zemsta polityczna". "Widać tutaj małostkowość chyba samego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który pozwala na tego typu awantury" - zaznaczył. Jak dodał, "to nie jest poważne zachowanie".

Poseł Nowoczesnej Grzegorz Furgo relacjonował, że odwołanie Nitrasa to "rodzaj sądu kapturowego". Argumentował, że zarzuty PiS wobec Nitrasa były "wzięte z sufitu", "pseudomerytoryczne", wymyślone tylko po to, aby odwołać go z funkcji.

Sławomir Nitras przewodniczył polskiej delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE od 14 stycznia 2016 r.

wł/pap


bg Image