c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_marzec_2017_1.03.2017_Grabiec_Halicki_Witczak_big.png

"Polski kandydat na najważniejsze stanowisko w Radzie Europejskiej powinien mieć poparcie polskiego rządu. To jest oczywiste i jasne dla wszystkich obywateli" - podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska poseł Andrzej Halicki komentując brak deklaracji polskiego rządu w sprawie poparcia kandydatury Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej.

Pierwsza 2,5-letnia kadencja Tuska jako szefa Rady Europejskiej upływa z końcem maja. Na szczycie UE 9-10 marca przywódcy mają zdecydować, czy pozostanie on na tym stanowisku na kolejną kadencję. Obecnie jest jedynym oficjalnym kandydatem. Jego poparcie potwierdziła we wtorek Europejska Partia Ludowa, skupiająca centroprawicowe ugrupowania z krajów UE.

"Od kilku dni mamy do czynienia z intrygą, która bez wątpienia służy tylko jednemu celowi - jest taką małostkową grą na osłabienie pozycji Polaka" - powiedział Andrzej Halicki.

Rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej poseł Jan Grabiec poinformował, że klub Platformy Obywatelskiej złożył wniosek do marszałka Sejmu o uzupełnienie porządku obrad najbliższego posiedzenia izby o informację na temat stanowiska polskiego rządu w sprawie wyboru przewodniczącego RE i poparcia dla Tuska. Miałaby zostać przedstawiona w Sejmie 8 marca, dzień przed rozpoczęciem szczytu Rady Europejskiej. "Uważamy, że Polacy mają prawo wiedzieć, jakie jest stanowisko rządu ws. najwyższego stanowiska w UE" - uzasadnił.

Poseł Mariusz Witczak z sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej wskazał, że PiS często odwołuje się do patriotyzmu, więc - jak zauważył - powinien poprzeć kandydaturę Tuska. "Jeżeli ktoś chce się mienić patriotą polskim, powinien twardo popierać Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej" - zaznaczył.

Andrzej Halicki zaznaczył, że "kadencja Tuska jest dobrze oceniana w UE" i jego kandydatura ma "pełne poparcie wszystkich pozostałych rządów" krajów członkowskich UE. "Nawet tych, na których powoływał się Jarosław Kaczyński, czy powołuje się rząd PiS. Myślę chociażby o Grupie Wyszehradzkiej" - uznał.

"Ta intryga wynikająca z małostkowości, intryga wynikająca z kompleksów oraz nieeleganckiej i opartej o złe przesłanki postawy musi być przecięta, bo jest niezgodna z interesem Polski. I tego oczekujemy od rządu: jasnej deklaracji skończenia tej intrygi, która ma charakter wyłącznie prowadzenia polityki na wewnętrznym podwórku. Ta sprawa jest zbyt poważna, żeby się kompromitować na arenie międzynarodowej" - zwrócił uwagę.

Nawiązując do spekulacji o rzekomym, ewentualnym zgłoszeniu przez PiS kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego na szefa Rady Europejskiej.  "Jest na tyle doświadczonym politykiem, że (...) nie powinien (...) dać się w tę intrygę wplątać. Jest osobą szanowaną i z ogromnym doświadczeniem i na pewno w tej intrydze uczestniczyć nie będzie" - mówił Andrzej Halicki.

Zobacz treść wniosku

wł/pap


bg Image