24.2.17_Kopacz_Wielichowska_big.png

„Minister Radziwiłł myli w sposób ewidentny antykoncepcję awaryjną z tabletką wczesnoporonną" - powiedziała wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej Ewa Kopacz na konferencji prasowej w Sejmie. Minister zdrowia w rządzie PO-PSL odniosła się w ten sposób do wypowiedzi Konstantego Radziwiłła, który oświadczył, że jako lekarz nie przepisałby pigułki "dzień po" nawet kobiecie, która została zgwałcona , a skorzystałby w tej sytuacji z klauzuli sumienia.

Ewa Kopacz pytała podczas konferencji prasowej, czy minister „robi to celowo, czy wyparł tą wiedzę ze swojej głowy, czy też robi to cynicznie”. „Odpowiedź może być tylko jedna: jeśli nie dementuje tej swojej odpowiedzi, to jestem przekonana, że robi to cynicznie i wprowadza opinię publiczną w błąd" - wyjaśniła.

Poseł zasygnalizowała, że „kobieta, która trafi do gabinetu ministra Radziwiłła szukając pomocy u lekarza usłyszy, że jego sumienie nie pozwala mu przepisać antykoncepcji awaryjnej”. Podkreśliła, że szef resortu zdrowia jest "więźniem swojego religijnego fanatyzmu".

„Antykobiecy rząd krok po kroku odbiera nam prawa, wbrew naszej woli urządza nam życie” - mówiła Monika Wielichowska z Parlamentarnej Grupy Kobiet. Poseł zauważyła, że mamy XXI a coraz częściej musimy protestować w obronie swoich podstawowych praw. „Konstanty Radziwiłł to minister sumienia i ideologii. Szkoda, że nie swojego, a innych” - zaznaczyła Pełnomocnik ds. Równego Statusu w Gabinecie Cieni. Monika Wielichowska przypomniała, że minister Radziwiłł rozpoczął swoje rządy od zamknięcia rządowego programu in vitro, a następnie zlikwidował standardy opieki okołoporodowej. „Traktuje kobietę jak inkubator” - dodała. Polityk zapowiedziała, że posłanki Platformy Obywatelskiej 8 marca wyjdą na ulice i będą protestować w obronie swoich praw.

wł/pap


bg Image