14.2.17_Szumilas_big.png

"Jest polityczna i w zakresie kształtowania postaw i wartości, i w zakresie treści nauczania, także w zakresie sposobu uczenia i ograniczania swobody nauczyciela i w zakresie celu jaki PiS chce osiągnąć" - podkreśliła na briefingu prasowym w Sejmie wiceprzewodnicząca Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży posłanka Krystyna Szumilas. Rozporządzenie w tej sprawie podpisała we wtorek minister edukacji Anna Zalewska.

Jak wskazała Krystyna Szumilas, zaproponowana przez resort oświaty podstawa ma wykształcić "człowieka biernego, posłusznego, poddającego się poleceniom z zewnątrz". "Uczeń ma wymienić, wyrecytować regułkę, odpisać to, co przedstawił mu nauczyciel. Nie ma analizować, nie ma porównywać, nie ma wyciągać wniosków, nie ma stawiać własnych ocen" - zwróciła uwagę.

Zaznaczyła, że nowa podstawa programowa ogranicza wolność nauczyciela, ponieważ dokładnie opisuje tematy lekcji, które musi on przeprowadzić, nie pozostawiając mu żadnej swobody w tej sprawie. Taki sposób podejścia do edukacji cofa ją do czasów PRL. "Wtedy również narzucano nauczycielom temat lekcji i straszono ich wizytatorem, który przychodził i sprawdzał, czy nauczyciel realizuje zgodnie z podstawą programową treści kształcenia" - przypomniała Krystyna Szumilas.

Odnosząc się do treści kształcenia, posłanka wyjaśniła, że została ona znacząco okrojona. "Uczeń, który opuści tę 8-letnią szkołę podstawową, będzie wiedział o wiele mniej niż my, niż nasze starsze dzieci po ukończeniu szkoły podstawowej w czasach w PRL, czy w latach 90-tych przed powstaniem gimnazjów" - mówiła.

"Z treści programowych matematyki zostały wyrzucone równania, nie ma funkcji; jeżeli chodzi o chemię - nie ma promieniowania i Marii Curie-Skłodowskiej, a jeśli chodzi o fizykę, uczniowie nie uczą się o ruchu planet. To wszystko trzeba będzie nadrobić w szkole średniej" - poinformowała.

Krystyna Szumilas zasygnalizowała też brak korelacji zawartości nowej podstawy programowej z tym, czego uczą się dzieci w obecnej podstawówce. "Ci uczniowie opuszczą szkołę podstawową z lukami w wiedzy, umiejętnościach" - przestrzegła. Krytycznie odniosła się też do ograniczenia liczby zajęć z przedmiotów przyrodniczych (fizyki, chemii, biologii i geografii).

Podstawa programowa kształcenia ogólnego to rozporządzenie ministra edukacji, w którym opisane jest, co uczeń powinien umieć z danego przedmiotu po danym etapie edukacyjnym. Jest bazą do pisania programów nauczania i podręczników. Nauczyciel ma obowiązek realizacji treści zawartych w podstawie. Nowa podstawa programowa będzie wprowadzana stopniowo po wejściu w życie reformy zmieniającej strukturę szkół. Jako pierwsi - od roku szkolnego 2017/2018 - uczyć się zgodnie z nią będą uczniowie klas I, IV i VII szkoły podstawowej.

wł/pap


bg Image