c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_luty_2017_8.02.2017_Halicki_Kierwinski_big.png

Jeżeli wojewoda mazowiecki uchyli uchwałę Rady Warszawy ws. referendum dotyczącego zmiany ustroju stolicy, Platforma Obywatelska zaskarży tę decyzję do sądu administracyjnego - zapowiedzieli posłowie na konferencji prasowej w Sejmie. Podkreślili, że wojewoda powinien być arbitrem a nie szukać wybiegów prawnych, by zablokować referendum.

W poniedziałek Rada Warszawy głosami Platformy Obywatelskiej przyjęła uchwałę ws. przeprowadzenia 26 marca referendum ws. zmian w ustroju Warszawy i zmiany jej granic. Referendum jest związane z projektem ustawy PiS przewidującym m.in., że miasto stołeczne Warszawa stałoby się metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, która objęłaby ponad 30 gmin.

Teraz uchwała trafi do wojewody mazowieckiego, którym obecnie jest Zdzisław Sipiera (PiS). Wojewoda może nie zgłosić zastrzeżeń do uchwały, albo stwierdzić jej nieważność. W tym drugim przypadku miasto może odwołać się od decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Przewodniczący Regionu Mazowieckiego Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie, że w środę popołudniu u wojewody mazowieckiego odbędzie się spotkanie - m.in. posłów Platformy Obywatelskiej - w sprawie referendum w stolicy dotyczącego proponowanych przez PiS zmian w ustawie o ustroju m.st. Warszawy.

"Wojewoda mazowiecki, który jest organem nadzorującym i który powinien być arbitrem w sprawie, widać wyraźnie dostał polecenie zaangażowanie się w ten spór jako strona i szuka kruczków prawnych, żeby uniemożliwić to, co jest obowiązkiem władzy, kiedy zmienia granice administracyjne" - zwrócił uwagę Andrzej Halicki.

"PiS wszelkimi metodami usiłuje zablokować demokratyczny proces konsultacji. PiS jeszcze raz udowadnia tą aktywnością wojewody, że jest antydemokratycznym ugrupowaniem, że jest ugrupowaniem, które nie słucha obywateli, któremu samorząd, fundament demokratycznego państwa prawnego, po prostu przeszkadza" - mówił.

Zapowiedział, że "nawet, jeżeli zostaną wykorzystane preteksty prawne", by nie opublikować uchwały Rady Warszawy ws. referendum, Platforma Obywatelska wykorzysta drogę prawną, by to zastopować. "Referendum w Warszawie się odbędzie tak czy inaczej" - podkreślił.

Dopytywany, co to oznacza "tak czy inaczej" odparł: "To znaczy, że przeprowadzimy w terminie zapowiedzianym, czyli 26 marca, taki proces, który będzie oznaczał umożliwienie oddania głosu warszawiakom w tej sprawie".

"Mamy przemyślany proces na wypadek gdyby wojewoda stał się rzecznikiem partii bądź wykonawcą decyzji z Nowogrodzkiej. Rolą wojewody jest być arbitrem a nie stroną sprawie" - dodał Andrzej Halicki.

Przewodniczący Warszawskich struktur Platformy Obywatelskiej, poseł Marcin Kierwiński podkreślił, że decyzja wojewody "choć PiS bardzo by tego nie chciał, ale jest zaskarżalna". Zapowiedział, że jeżeli wojewoda uchyli uchwałę Rady Warszawy, PO będzie tę decyzję skarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. "Jesteśmy przekonani, że w sądzie ta uchwała się obroni, ponieważ ma mocne podstawy prawne i jest z całą pewnością dobrze przygotowana" - podkreślił Marcin Kierwiński.

Jak mówił, "uchwała Rady Warszawy jest zgodna z prawem, posiada wszystkie wymagane parafy radców prawnych, posiada także opinię prof. Adama Jaroszyńskiego, który od wielu lat współpracuje z Radą Warszawy".

Zaznaczył, że podstawą prawną uchwały jest ustawa o referendum lokalnym, która mówi, że "referendum lokalne przeprowadza się w innych istotnych sprawach dotyczących społecznych, gospodarczych lub kulturowych więzi łączących wspólnotę lokalną".

Marcin Kierwiński dodał, że wbrew narracji PiS, że to wojewoda podejmuje ostateczną decyzję o tym, czy referendum się odbędzie czy nie, "wojewoda nie jest od tego, żeby podejmować decyzje w tej sprawie".

"To rada miasta podjęła decyzję w tej spawie a obowiązkiem wojewody jest opublikować tę uchwałę w dzienniku urzędowym województwa mazowieckiego, oczywiście po sprawdzeniu jej legalności" - wyjaśnił.

"Jeżeli wojewoda mazowiecki chce powiedzieć, że sprawa nowego ustroju m.st. Warszawy nie jest istotną kwestia społeczną, gospodarczą, kulturową dla mieszkańców Warszawy, to po prostu mija się z prawdą" - dodał poseł.

Polityk zaznaczył, że zablokowanie referendum będzie "kolejną odsłoną buty i arogancji władzy". "Jeżeli wojewoda nie opublikuje legalnie podjętej przez Radę m.st. Warszawy uchwały, będziemy mieli do czynienia z kolejnym politycznym najazdem na Warszawę, z kolejnym atakiem na samorząd Warszawy i chęcią ubezwłasnowolnienia Warszawiaków" - mówił.

Projekt uchwały w sprawie przeprowadzenia referendum złożył na nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy szef klubu PO w Radzie Warszawy Jarosław Szostakowski. Przeciwko inicjatywie byli radni PiS.

Zgodnie z przyjętą uchwałą pytanie w referendum ma brzmieć: "Czy jest Pan/Pani za zmianą granic Miasta Stołecznego Warszawy poprzez dołączenie kilkudziesięciu sąsiednich gmin?". Pod pytaniem umieszczone będą dwa warianty odpowiedzi: "TAK"/ "NIE".

wł/pap

 


bg Image