7.2.17_Halicki_Witczak_big.png

"Macierewicz straszy służbami specjalnymi niezależne media, opinię publiczną i wszystkich tych, którzy chcą drążyć problem Misiewicza - skandalicznej postaci na polskiej scenie politycznej, ale jak się okazuje strategicznej dla PiS, naprawdę mamy do czynienia z chorym państwem, z paranoją" - powiedział na konferencji prasowej poseł Mariusz Witczak. Zadeklarował, że Platforma Obywatelska "nie przejdzie obok tego obojętnie".

"Będziemy wspólnie walczyć o wolność słowa, o to, żeby wszystkie informacje dotyczące tych, którzy dzisiaj sprawują władzę były wyświetlane" - apelował do mediów Mariusz Witczak.

Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej poseł Andrzej Halicki wskazał, że "polskie państwo coraz częściej przypomina PRL-bis i PRL-PiS". "Tworzy się uprzywilejowana kasta ludzi, która stawia siebie ponad prawem i która przypisuje sobie przywileje nieakceptowalne i nienależne w demokratycznym państwie" - powiedział. Jak dodał, "donos" Macierewicza do prokuratury jest skandalem.

"Nie można straszyć dziennikarzy konsekwencjami prawnymi, wtedy kiedy opisują prawdę" - podkreślił Andrzej Halicki.

Mariusz Witczak zwrócił uwagę, że Macierewicz ma "potężną" pozycję w Prawie i Sprawiedliwości i w państwie. "To jest pewnie krępujące dla prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który chciałby być najpotężniejszą postacią na polskiej scenie politycznej, ale musi ulegać fanaberiom Macierewicza" - zauważył. "Prezes PiS może pogrozić placem, premier Beata Szydło może sobie pogadać, a na końcu Macierewicz mówi opinii publicznej jak będzie" - powiedział Witczak.

W sobotę nazwisko Misiewicza zniknęło ze strony internetowej MON, zarówno z zakładki dotyczącej kierownictwa resortu, jak i rzecznika prasowego. Tego dnia MON poinformowało na Twitterze, że Misiewicz przebywa na urlopie. Sam rzecznik MON powiedział PAP, że wróci z urlopu "za kilkanaście dni".

W mediach pojawiła się w poniedziałek informacja, że Misiewicz definitywnie odchodzi z resortu. MON ją zdementowało.

Szef MON odnosząc się w poniedziałek do doniesień medialnych powiedział, że Misiewicz jest pracownikiem MON i wykorzystuje urlop. Macierewicz zapowiedział, że złoży doniesienie do służb i prokuratury ws. jego zdaniem bezprawnych działań wobec rzecznika MON.

wł/pap


bg Image