6.2.17_Kierwinski_Tomczyk_big.png

"Pan Misiewicz jest przykładem takiego spektakularnego awansu bez jakiejkolwiek kompetencji. Bez wyższego wykształcenia, bez doświadczenia w administracji rządowej. Wprost z jednej z podwarszawskich aptek został szefem gabinetu politycznego" - zwrócił uwagę na konferencji prasowej w Sejmie poseł Marcin Kierwiński z Komisji Obrony Narodowej. 

Marcin Kierwiński przypomniał, że kilka dni temu Platforma Obywatelska złożyła projekt ustawy dotyczący ważnych urzędników administracji państwowej. Poseł wyjaśnił, że projekt noweli ustawy o urzędnikach państwowych Platforma nazwała "Lex Misiewicz", gdyż szef gabinetu politycznego ministra obrony narodowej, Bartłomiej Misiewicz jest symbolem "buty i arogancji PiS i polityki kadrowej, którą prowadzi ta partia".

"Ten projekt ma zabezpieczyć polskie państwo przed takimi Misiewiczami na innych ważnych stanowiskach państwowych" - podkreśli Marcin Kierwiński.

Zwrócił się jednocześnie do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego "o pilne nadanie druku temu projektowi". "Prosimy, aby ze względu na wagę sprawy projekt był procedowany jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu" - apelował poseł.

Wiceszef Gabinetu Obrony Narodowej w Gabinecie Cieni Platformy Obywatelskiej, poseł Cezary Tomczyk relacjonował, że propozycja nowelizacji ustawy o urzędnikach państwowych przewiduje, że szefowie gabinetów politycznych MON, MSWiA i MSZ będą musieli spełnić trzy kryteria: wyższego wykształcenia, co najmniej siedmioletniego doświadczenia zawodowego, w tym dwóch lat na stanowisku kierowniczym, oraz posiadania poświadczenia bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych.

"Te trzy resorty siłowe, o których w Polsce mówi się od dawna są elementem naszego bezpieczeństwa. Nie może być tak, że człowiek pokroju pana Misiewicza staje się drugą osobą w tym resorcie" - zaznaczył.

Jak dodał, resorty te nie tylko dysponują wielomiliardowymi budżetami, ale praca w nich wiąże się z tajemnicami państwowymi i bezpieczeństwem obywateli. "Jeśli tacy ludzie będą stać na czele tych resortów, to źle wróży dla naszego państwa. To dlatego ustawa +Lex Misiewicz+ jest tak ważna" - podkreślił.

Cezary Tomczyk poinformował, że projekt ma być tamą na przyszłość. "Tamą przeciwko innym +Misiewiczom+, żeby już żaden +Misiewicz+, w żadnym resorcie siłowym nigdy nie zasiadł; aby byli tam ludzie kompetentni, ludzie z odpowiednim doświadczeniem, a nie ludzi, którzy myślą tylko o orderach i złotych medalach" - mówił. "Dziś jest taki moment, aby raz na zawsze to przeciąć" - zasygnalizował polityk.

wł/pap


bg Image