c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2017_styczen_2017_31.01.2017_Schetyna_big.png

„Decyzja Instytutu Pamięci Narodowej to wynik politycznej wojny z Lechem Wałęsą” – powiedział przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna podczas konferencji prasowej w Sejmie w odniesieniu do opinii biegłych ws. dokumentów IPN, z których wynika, iż zobowiązanie do współpracy z SB i pokwitowania odbioru pieniędzy podpisał Lech Wałęsa.

"To jest polityczne zamówienie, to realizacja politycznego zamówienia. Ci wszyscy, którzy to dzisiaj robią, ale też ci, których wolę i polityczne zlecenie realizują, odpowiedzą za to prawnie i politycznie" – tłumaczył Grzegorz Schetyna. Przewodniczący przypomniał, że „Jarosław Kaczyński i Lech Kaczyński swego czasu byli blisko Lecha Wałęsy”. „Bracia Kaczyńscy promowali i proponowali Lecha Wałęsę, nominowali go tak naprawdę w wyścigu prezydenckim w 1990 roku. Później pamiętam jak te drogi się rozeszły i pamiętam tę wojnę między środowiskiem Jarosława Kaczyńskiego i Lecha Wałęsy”.

Grzegorz Schetyna zapowiedział, że „osoby, które realizują polityczne zamówienie, odpowiedzą za to prawnie i politycznie”. Zaznaczył, że „prezes IPN nie odnosi się do historii, ale prowadzi analizy związane także z latami 90-tymi, z prezydenturą Lecha Wałęsy”. Polityk wyraził zaniepokojenie, że żyjemy w czasach, kiedy to Jarosław Kaczyński zostaje nazwany człowiekiem wolności, a Lech Wałęsa zostaje współpracownikiem tajnych służb. „To wyraz zakłamywania polskiej historii. Ci, którzy są beneficjentami wolności, niszczą polską historię, to jest rzecz haniebna” – podkreślił.

Przewodniczący zwrócił również uwagę, ze „jesteśmy świadkami dewastacji polskiej armii przez rząd Prawa i Sprawiedliwości”. Polityk wskazał na przykład wskazania osoby p.o. szefa Sztabu Generalnego przez rzecznika rządu Beaty Szydło, po czym po kilku godzinach MON zdementował tę informację. „To jest kwestia polskiego bezpieczeństwa, dzisiaj jesteśmy zakładnikami prędkości kolumn ministra obrony Antoniego Macierewicza z Warszawy i Torunia i z powrotem, wypadków i arogancji władzy” – mówił Grzegorz Schetyna. „Mówiliśmy, że pycha kroczy przed upadkiem, ale przed upadkiem kroczy też niekompetencja i kompromitacja” – dodał.

wł/pap


bg Image