25.1.17_Kropiwnicki_big.png

Celem proponowanych zmian w ustroju sądów powszechnych jest przejęcie kontroli nad całym procesem orzekania; to wielki krok w stronę upolitycznienia sądownictwa - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie poseł Robert Kropiwnicki z Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, odnosząc się do rządowego projektu nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych. Robert Kropiwnicki zapowiedział, że Platforma Obywatelska będzie wnioskować o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Projekt noweli to "wielki krok w stronę upolitycznienia sądownictwa". Przewiduje on podporządkowanie dyrektorów sądów ministrowi sprawiedliwości. "Tym ruchem minister sprawiedliwości chce przejąć kontrolę nad całym procesem orzekania" - przestrzegł poseł. "Minister chce mieć swojego człowieka w każdym sądzie rejonowym, okręgowym i apelacyjnym po to, żeby był jego okiem i uchem na to, co się dzieje w każdym sądzie" - wskazał.

Do tej pory - zaznaczył Robert Kropiwnicki - dyrektorzy byli "niezależnym organem każdego sądu okręgowego, rejonowego czy apelacyjnego, byli wybierani w konkursie i współpracowali z prezesami sądów". Po wprowadzeniu proponowanych przez resort sprawiedliwości zmian staną się "funkcjonariuszami ministerstwa, a tak naprawdę Solidarnej Polski czy tam Prawa i Sprawiedliwości". Zgodnie z projektem nowelizacji minister sprawiedliwości będzie uprawniony do powoływania i odwoływania dyrektorów sądów oraz ich zastępców. Mają przy tym obowiązywać zasady określone w Kodeksie pracy.

"To jest bardzo zła zmiana, która powoduje, że sędziowie będą (...) nadzorowani przez taki organ polityczny w każdym powiecie właściwie. To nie powinno mieć miejsca, ponieważ jednak administracja sądów ma ścisły wpływ też na funkcjonowanie sądów, na sale rozpraw, na organizowanie rozpraw i całego procesu, czy to karnego, czy to cywilnego" - relacjonował poseł. "Procesy, na których nie będzie zależało ministrowi, będą spowolniane, a procesy, na których ministrowi będzie zależało, będą gwałtownie przyspieszane" - podkreślił.

Zwrócił także uwagę, że "bardzo krytyczne opinie" na temat projektu wyraziły m.in. przez Krajowa Rada Sądownictwa i Sąd Najwyższy. "Będziemy składać wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu" - zapowiedział.

wł/pap


bg Image