19.1.17_Kochan_Grodzki_big.png

Posłowie Platformy Obywatelskiej odnieśli się do wspólnej konferencji prasowej premier Beaty Szydło z ministrami: pracy Elżbiety Rafalskiej i zdrowia Konstantego Radziwiłła, zorganizowanej w ramach "przeglądu resortów".

Komentując słowa minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, wiceszefowa Gabinetu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej posłanka Magdalena Kochan wyraziła zadowolenie z zapowiedzi dotyczącej wydatkowania przez rząd 3,6 proc. PKB na politykę prorodzinną. "Cieszy nas na pewno 3,66 proc. PKB przeznaczanych na politykę prorodzinną. To jest dobra wiadomość dla polskich rodzin i nie będziemy w tej kwestii mówić niczego złego. To, co bardzo niepokoi, to że zapowiadane użytkowane tych środków już nie jest tak przejrzyste i tak jasne jak byśmy tego oczekiwali" - powiedziała Magdalena Kochan na konferencji prasowej.

Posłanka przypomniała również, że rząd Platformy Obywatelskiej "wspierał kształcenie dzieci, młodzieży z niepełnosprawnością stypendiami". "Dziś te stypendia zostały ograniczone na I roku studiów do 25%. Dopiero III i IV rok stypendium w pełnej wysokości. Jeśli nie zachęcimy tej grupy osób do tego, żeby się kształciła, to nie ma mowy o tym, żeby spełniały kryteria zatrudnienia w instytucjach publicznych" - relacjonowała. Wyjaśniła, że "ustawa też nakłada na instytucje publiczne obowiązek swego rodzaju kar-wpłat na PFRON jeśli nie zatrudnia się ustawowej liczby niepełnosprawnych osób w instytucjach publicznych".

"To, co bardzo niepokoi, to fakt, który zapowiada pani minister, że od tego roku będą się dopiero baczniej przyglądać adopcjom zagranicznym, na które nie kto inny, jak ministerstwo i rząd ma bezpośredni wpływ" - mówiła posłanka.

"Bardzo mocno niepokojąca" - dodała Magdalen Kochan - jest zapowiedź rządu dotyczącą dalszej centralizacji państwa. Chodzi m.in. o reformę urzędów pracy, która wyjmie je spod nadzoru samorządów. "Centralizacji państwa powiemy na pewno +nie+" - podkreśliła.

Szef Gabinetu Zdrowia w Gabinecie Cieni Platformy Obywatelskiej, senator Tomasz Grodzki do planów PiS dotyczących ochrony zdrowia, które na konferencji prasowej przedstawił minister Radziwiłł.

Senator zwrócił uwagę, że zapowiedzi Radziwiłła rozmijają się z rzeczywistością w służbie zdrowia. "Kolejki zamiast maleć rosną, ludzie narzekają, natomiast kierunki zmian tego systemu są takie, z którymi nie zgadzamy się całkowicie. To jest powrót do Centralnej Komisji Planowania, do systemu budżetowego, do wyeliminowania podmiotów prywatnych, które wnosiły swój wkład w działanie systemu ochrony zdrowia. Jest to powrót do czasów PRL" - mówił Tomasz Grodzki.

Polityk krytykował m.in. przygotowany przez resort zdrowia projekt ustawy o sieci szpitali, plany resortu dotyczące zmian w ustawie o ratownictwie medycznym oraz program darmowych leków dla seniorów "75 Plus". "Jak popatrzymy na listę leków refundowanych, zmodyfikowaną ostatnio, to nieco ponad 200 preparatów potaniało średnio o 3 złote, ale ponad 500 preparatów podrożało średnio o 8 złotych, a niektóre ponad 100 złotych" - wskazywał senator.

Odnosząc się do planów zmian w ustawie o ratownictwie medycznym, polityk podkreślił, że zmierzają one do usunięcia z systemu prywatnych firm. "To jest kolejny krok kierunku PRL - będziemy na karetkę czekać po prostu dłużej" - przestrzegł.

Zasygnalizował, że nakłady na ochronę zdrowia są wciąż zbyt niskie. "Służba zdrowia w Polsce czeka na kroplówkę finansową i jej się nie możemy doczekać" - mówił. "Ten rok miał być rokiem zwiększania tych nakładów, ale nie jest. Padły mgliste zapowiedzi, że będzie to rok przyszły, ale bez jakichkolwiek konkretów" - zauważył senator.

Zauważył, że średnia europejska nakładów na ochronę zdrowia to ok. 7 proc. PKB. "Zakreślanie perspektywy 2025 roku jako terminu dojścia do poziomu, skromnego poziomu, 6 proc. PKB na zdrowie, to jest handlowanie Inflantami, bo wówczas rząd pewnie będzie inny i parlamentarzyści będą inni" - uzasadnił. Dodał, że nie wiadomo ponadto w jaki sposób rząd chciałby finansować służbę zdrowia po ewentualnej likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia.

wł/pap


bg Image