29.12.16_Schetyna_big.png

"Mamy diametralnie różną opinią i różną ocenę: to był zły rok dla Polski, zły rok dla polskiej gospodarki, już zły rok dla polskiej szkoły, zły rok dla tych wszystkich, którzy tak naprawdę już za wszystko zaczęli płacić drożej" - podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna, odnosząc się do podsumowania 2016 roku, jakie wcześniej przedstawiła premier Szydło.

Przewodniczący przestrzegł, że 2017 r. będzie "rokiem totalnych podwyżek" w Polsce.

"Widać, że napisanie budżetu w sposób życzeniowy, niepilnowanie dyscypliny finansów publicznych, wydawanie pieniędzy bez sensownej organizacji i koordynacji pokazuje, że trzeba będzie +nadganiać+ uciekający, czy rozpadający się budżet kolejnymi podwyżkami" - powiedział.

Symptomatyczna była - jak mówił - olbrzymia podwyżka ubezpieczeń OC w ostatnich miesiącach. Dodał, że podstawą do następnych podwyżek, ok. 30-procentowych, będą ceny po podwyżkach z ostatnich miesięcy.

Grzegorz Schetyna zwrócił uwagę, że takich podwyżek będzie więcej. "Nie wierzę w system naczyń połączonych, który wygląda tak, że minister finansów jest w jednej osobie ministrem rozwoju, ma zarabiać pieniądze i od razu je wydawać. Widać brak koordynacji, widać brak organizacji, ta polityka jest życzeniowa. To wszystko jest tak naprawdę jednym, wielkim politycznym oszustwem i będziemy za to płacić cenę, my Polacy" - zasygnalizował.

Dodał, że podwyżki będą widoczne w następnych tygodniach i miesiącach. "Dlatego bardzo wyraźnie o tym będziemy mówić i będziemy pokazywać, będziemy - mówiąc zupełnie wprost - organizować też społeczny protest i taką politykę niezgody, braku akceptacji na politykę podwyżek proponowaną przez państwo PiS" - zapowiedział.

wł/pap


bg Image