23.12.16_Ajchler_Grabiec_big.png

"Chciałbym poinformować państwa w tonie alarmistycznym, że w Polsce w tej chwili szaleje ptasia grypa, która dziesiątkuje stada polskich hodowców i nie tylko polskich. Rząd naszego państwa i ministerstwo rolnictwa są totalnie zaskoczone, a także administracja ze wszystkimi swoimi służbami. Nie mogą sobie poradzić" - powiedział na piątkowym briefingu w Sejmie poseł Zbigniew Ajchler z Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

"Na dzień dzisiejszy mamy ok. 150 tys. zatrutych ptaków: indyków, gęsi, kaczek. Służby nie nadążają z ich odbiorem" - relacjonował poseł, nawiązując do sytuacji w woj. lubuskim. "Tam są hałdy żywych i nieżywych ptaków, jest do utylizacji element ściółki po tych ptakach. Mimo, że pan wojewoda lubuski ogłosił, że wszystko to będzie usunięte, do dnia dzisiejszego nie ma decyzji w tym zakresie. Pan minister rolnictwa kompletnie nad tym nie panuje, jest totalny chaos w tym rejonie" - mówił Zbigniew Ajchler.

Polityk wskazał, do akcji pomocy rolnikom włączono wojsko, które nie przestrzega "podstawowych zasad bioasekuracji". "Wchodzą, kontrolują, przeprowadzają swoje czynności i jednocześnie bez dezynfekcji wychodzą na tereny nieobjęte skażeniem" - mówił. Przestrzegł, że "jeśli pan minister rolnictwa, Krzysztof Jurgiel będzie nadal spał, to z ptasią grypą będzie jak z ASF, gdzie 50 proc. wieprzowiny trzeba importować z Zachodu".

"Alarmuję: panie ministrze, jeśli nie może pan objąć sprawy swoją organizacją, to niech pan zrezygnuje, niech przyjdzie inny minister, inny człowiek i da sobie z tym radę; tak dalej być nie może" - zaznaczył.

Według informacji z początku tygodnia, w Lubuskiem potwierdzono dotychczas cztery ogniska wirusa H5N8 u ptactwa hodowlanego. Wszystkie znajdują się w podgorzowskiej gminie Deszczno, gdzie występuje duże zagęszczenie ferm drobiarskich. Pierwsze potwierdzono 3 grudnia br. na fermie gęsi w samym Deszcznie. Kolejne zostały później zdiagnozowane na fermach w Gliniku (dwie fermy indyków) i w Białobłociu (ferma gęsi). Służby weterynaryjne podjęły decyzję o wybiciu i utylizacji wszystkich ptaków hodowlanych ze stref zapowietrzonych. Według szacunków służb weterynaryjnych będzie to około 500 tys. sztuk drobiu.

wł/pap


bg Image