20.12.16_Schetyna_big1.png

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zwrócił uwagę na konferencji prasowej w Senacie, że "warto być przyzwoitym, dawać gwarancję przyzwoitości i uczciwości w polityce, również gwarancję dostępu do informacji". "Ta hucpa, która odbyła się w Sali Kolumnowej, czyli przekształcenie posiedzenia klubu PiS po dodaniu dwóch posłów Kukiz'15 i stworzenie z tego (...) plenarnej sesji Sejmu, chcemy pokazać, że to jest fałsz i kłamstwo, to jest symbol PiS-owskiej polityki, na którą nigdy się nie zgodzimy" - podkreślił. "Nie zgadzamy się w Sejmie, nie zgadzamy się na taką politykę w Senacie. I dzisiaj nasi przyjaciele będą dawać temu świadectwo" - powiedział Grzegorz Schetyna.

Przewodniczący Grupy Senatorów Platformy Obywatelskiej, senator Bogdan Klich zapowiedział, że PO będzie protestować przeciwko rozpatrywaniu przez Senat "dokumentów, które nie są ustawami". Chodzi o ustawy głosowane w piątek - głownie przez posłów PiS - w Sali Kolumnowej.

Bogdan Klich podkreślał po posiedzeniu klubu parlamentarnego, że Platforma Obywatelska zdecydowanie opowiada się "za zasadami państwa prawa". "I dlatego nie możemy się zgodzić tak, jak nasi koledzy w Sejmie, na to, żeby prawo w imię interesów politycznych, było łamane" - zaznaczył. Jak dodał, "PiS przekroczył Rubikon, co oznacza, że wprowadza pod obrady Senatu nieistniejące ustawy".

"Prawnicy, eksperci twierdzą, że to zebranie, które odbyło się w Sali Kolumnowej, nie miało mocy prawnej. W związku z tym, te dokumenty, które do nas wpłynęły, nie są żadnymi ustawami. Jak Senat może procedować nad czymś, czego nie ma?" - pytał Bogdan Klich. "O to pytaliśmy pana marszałka (Senatu, Stanisława) Karczewskiego i o to będziemy pytać dzisiaj na sali. Co więcej - sprzeciwiać się będziemy w sposób zdecydowany i kategoryczny temu, co się próbuje zrobić tutaj w Senacie, bo próbuje się zamienić Senat w izbę absurdu, aby obradować nad czymś, czego nie ma" - mówił przewodniczący.

Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz argumentował, że mamy obecnie do czynienia z kryzysem parlamentaryzmu. "Jesteśmy w trudnej sytuacji w Senacie, ponieważ PiS zdecydował się przekazać nam projekty ustaw, których nie ma. To są ustawy, o których można powiedzieć, że są uchwalone +non est+, czyli nie ma ich" - powiedział senator.

Bogdan Borusewicz relacjonował przy tym, że podczas posiedzenia Konwentu Seniorów Senatu doszło w tej sprawie do ostrej wymiany zdań między senatorami Platformy Obywatelskiej, a marszałkiem Karczewskim z PiS. "Zwróciłem uwagę panu marszałkowi Senatu na ten aspekt, który powinien spowodować, że on nie powinien procedować nad tymi ustawami" - mówił senator. Polityk prosił też Karczewskiego o informację na temat rezultatów jego dwóch spotkań - niedzielnego i poniedziałkowego z dziennikarzami na temat zasad ich pracy na Wiejskiej. Jak mówił, z jego wiedzy wynika, że marszałek Senatu dysponuje ustaleniami z tych rozmów na piśmie. "Pan marszałek obiecał mi je przekazać" - dodał.

Wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej Ewa Kopacz wskazała, że "zła zmiana osiągnęła dzisiaj nowy etap - niszczenie polskiego parlamentaryzmu". "To, co działo się na ostatnim posiedzeniu Sejmu, to przede wszystkim pozbawianie praw wykonywania mandatu przez demokratycznie wybranych parlamentarzystów" - dodała. Przykładem takiego pozbawienia praw jest poseł Michał Szczerba, którego marszałek Sejmu Marek Kuchciński wykluczył z piątkowych obrad. "Ale arogancja tej władzy poszła jeszcze dalej - posiedzenie klubu PiS traktuje się jako uchwalenie najważniejszej w polskim Sejmie ustawy - ustawy budżetowej" - dodała.

Ewa Kopacz podziękowała także protestującym od piątku przed Sejmem Polakom. Zaznaczyła, że to m.in. dzięki ich determinacji oraz determinacji opozycji, dziennikarze powrócili do Sejmu.

wł/pap


bg Image