17.12.16_Schetyna_big.png

"Podjęliśmy decyzję o tym, że zostajemy na sali plenarnej do wtorku, do posiedzenia Senatu" - poinformował na konferencji prasowej po posiedzeniu klubu parlamentarnego przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. "To jest miejsce posłów. Po tym, co zdarzyło się wczoraj, po wyeliminowaniu, wyrzuceniu mediów, próbowano wyrzucić także posłów. Będziemy tam trwać" - zapowiedział. Dodał, że obecnie na sali plenarnej "dyżuruje" grupa kilkudziesięciu posłów Platformy Obywatelskiej.

Jak podkreślał Grzegorz Schetyna, jest to kwestia symbolicznej obecności polityków Platformy oraz "niezgody na politykę i sposób prowadzenia obrad Sejmu, które prezentuje marszałek Sejmu Marek Kuchciński". "Nie zgadzamy się z tym, co robił wczoraj, nie będziemy akceptować takich metod" - mówił. "Nie akceptujemy metod ministra Błaszczaka, tego siłowego rozwiązania wczoraj i tworzenia korytarza, czy miejsca po to, żeby prezes Kaczyński mógł opuścić Sejm" - zaznaczył.

Argumentował, że zgromadzenie, które odbyło się w piątek w Sali Kolumnowej było nielegalne. Przypomniał, że na sali nie było kworum, a posłowie, którzy brali udział w głosowaniach, fałszowali podpisy. "Próba dalszego procedowania nad tzw. budżetem jest nielegalna i ci, którzy biorą udział w tym fałszowaniu prawa, muszą się liczyć z konsekwencjami prawnymi" - przestrzegł.

Przewodniczący zaznaczyła, że Platforma Obywatelska jest "gwarancją normalności" i chce "zachowywać się przyzwoicie", ale jednocześnie "dać gwarancję tym wszystkim, którzy byli w piątek przed Sejmem, że Platforma jest i będzie trwać". "I prosimy ich o to, żeby byli z nami 20 grudnia we wtorek, kiedy rozpocznie się posiedzenie Senatu. Będziemy na nich czekać, będziemy razem udowadniać i potwierdzać, że wszystko to, co zdarzyło się wczoraj w Sejmie i co ewentualnie będzie dziać się w Senacie we wtorek, jest nielegalne" - podkreślił.

Grzegorz Schetyna był też pytany jak ocenia fakt, iż do tej pory głosu w sprawie wydarzeń w Sejmie głosu nie zabrał prezydent Andrzej Duda. "To jest niestety nic nowego. Po raz kolejny, kiedy są ważne rzeczy, kiedy dzieje się coś złego, bo dzisiaj widzimy, że jest kryzys konstytucyjny, nie ma prezydenta. Podnosi białą flagę, to jest jego polityka, widzimy to od miesięcy. Musimy sobie poradzić bez niego" - powiedział.

wł/pap


bg Image