15.12.16_Grabiec_Tyszkiewicz_big.png

"Od dłuższego czasu narasta zaniepokojenie środowisk demokratycznych, związanych ze społeczeństwem obywatelskim na Białorusi oraz środowiska mniejszości polskiej na Białorusi prowadzoną przez rząd polityką" - podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Robert Tyszkiewicz.

Jak wyjaśnił Telewizja Bielsat, radio Racja, portal Karta 97 nie mają określonego budżetu na przyszły rok. "Skandaliczną" nazwał politykę rządu wobec Związku Polaków na Białorusi. Jak relacjonował, rozmowy rządu z administracją w Mińsku na temat przyszłości związku odbywały się "za plecami" jego władz.

"Nie może być tak, że polska mniejszość na Białorusi, organizacje pozarządowe, wspólne media staną się ofiarą złożoną na ołtarzu ocieplania relacji z Alaksandrem Łukaszenką" - zaznaczył Robert Tyszkiewicz. 

"Jesteśmy zaniepokojeni polityką zagraniczną w kierunku wschodnim polskiego rządu, również inicjatywami przedstawicieli Sejmu, zwłaszcza jeśli chodzi o sytuację i pozycję Polonii na Białorusi" - powiedział rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec.

Zapewnienie Związkowi Polaków na Białorusi możliwości legalnego działania musi pozostać priorytetem w relacjach polsko-białoruskich - uważa Komisja Spraw Zagranicznych. Komisja przyjęła stanowiska dot. wsparcia dla społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi oraz mniejszości polskiej na Białorusi.

Komisja SZ w przyjętym stanowisku opowiedziała się za kontynuacją przez Polskę polityki wsparcia dla społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi. "Za szczególnie ważne komisja uznaje wzmocnienie wsparcia dla wolnych mediów, organizacji obrony praw człowieka, niezależnych organizacji pozarządowych oraz programów stypendialnych i edukacyjnych adresowanych do społeczeństwa na Białorusi" - podkreślono.

Komisja opowiedziała się za intensyfikacją pomocy dla mniejszości polskiej na Białorusi, szczególnie dla nieuznawanego przez władze białoruskie Związku Polaków na Białorusi. "Zapewnienie Związkowi Polaków na Białorusi możliwości legalnego działania musi pozostać priorytetem w relacjach polsko-białoruskich" - czytamy.

Wiceprzewodniczący komisji Robert Tyszkiewicz podkreślił, że polska polityka wobec Białorusi opierała się zawsze na dwóch filarach: współpracy w różnych dziedzinach oraz na wspieraniu transformacji i społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi. Jak zaznaczył, w ostatnim czasie pojawiło się wiele niepokojów, czy ta linia opierająca się na tych dwóch filarach, jest podtrzymywana". Poseł zaproponował przyjęcie stanowiska komisji w tej sprawie. Stanowisko zostało przyjęte jednogłośnie.

Robert Tyszkiewicz podkreślił, że beneficjentem zbliżenia w relacjach polsko-białoruskich, o którym mówi obecny rząd, powinny być środowiska demokratyczne i mniejszość polska na Białorusi. "Jesteśmy przekonani, że wsparcie dla naszych rodaków, dla Związku Polaków na Białorusi i dążenie, by mógł on cieszyć się swobodą działania pozostaje zadaniem do wypełnienie w ciągu nadchodzących miesięcy i lat" - powiedział.

Andrzej Poczobut z ZPB zarzucił na posiedzeniu komisji władzom polskim, że prowadzą z Białorusią dialog o Związku "za jego plecami". Wskazał, że ocieplenie relacji polsko-białoruskich nie przełożyło się na zmianę stosunku władz białoruskich do mniejszości polskiej.

Jak mówił, w 2016 roku po raz pierwszy w Grodnie nie było przedszkola, gdzie dzieci mogłyby uczyć się języka polskiego, a w szkole Grodnie otwarto jedynie dwie klasy z językiem polskich, choć chętnych było znacznie więcej. "Wcześniej tak nie było. Po raz pierwszy odmówiono tak dużej liczbie osób" - podkreślił.

"W latach 2005-07 zawsze, gdy rozmawiano o Związku Polaków na Białorusi z władzami w Mińsku, to ZPB był informowany o nich. Teraz jest inaczej. Nie wiemy o czym się rozmawia, ani jaki jest skutek tych rozmów" - mówił Poczobut. Apelował, by wrócić do praktyki informowania ZPB.

wł/pap


bg Image