15.12.16_Arlukowicz_Korol_Ras_big.png

"Dzisiaj państwo polskie na turystykę wydatkuje ok. 50 mln zł. Jest to bardzo niewiele, dzisiaj jesteśmy na szarym końcu, jeżeli chodzi o kraje europejskiej" - podkreślił na konferencji w Sejmie Szef Gabinetu Turystyki i Sportu Ireneusz Raś. To kolejna z serii konferencji prasowych podsumowujących rok rządów PiS. Rzecznik prasowy Gabinetu Cieni Bartosz Arłukowicz powiedział, że "to nie był dobry rok ani dla sportu, ani dla turystyki".

Ireneusz Raś zwrócił uwagę, że turystyka jest ważną częścią gospodarki i teraz jest czas na rozwijanie jej. Wskazał, że dzięki rządowi jego partii, który dedykował na turystykę środki unijne, rozwijała się ona bardzo dynamicznie.

Poseł tłumaczył, że aby sobie uzmysłowić, jak istotne są wpływy z branży turystycznej, można je porównać do wpływów z rolnictwa. Dodał, że Platforma Obywatelska "niezrozumiale przyjmuje" propozycję PiS, która "zmniejszy środki płynące z budżetu" na turystykę i spowoduje "zapaść finansową" tej branży. Wskazał, że "Morawiecki w ogóle nie dostrzega turystyki".

Wiceszef Gabinetu Turystyki i Sportu Adam Korol mówił, że za jego kadencji jego ugrupowanie wybudowało 2,6 tys. boisk "Orlik". Zaznaczył, że PiS "kompletnie się od tego programu odcina".

"Te boiska są od 4 lat wykorzystywane, potrzebują wsparcia, potrzebują remontów. (...) Politycy PiS takiej potrzeby nie widzą, a Ministerstwo Sportu odmówiło wsparcia przy remontach" - relacjonował.

Poseł Bartosz Arłukowicz zauważył, że ten rok pokazuje, iż "nawet tak dobra rzecz jak Orliki są solą w oku PiS". "Nawet one są elementem walki politycznej" - dodał. "Minister sportu jest, a jakby go nie było, a nasze dzieciaki są używane do tego, żeby udowodnić, że Orliki to coś złego" - wskazał.

Poseł zasygnalizował również, że minister sportu "przespał" reformę edukacji. Wyjaśnił, że dotyka ona Szkół Mistrzostwa Sportowego, które - jak wynika z wyliczeń - mogą stracić ok. 60 mln zł.

wł/pap


bg Image