c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_grudzien_2016_9.12.2016_Grupinski_Halicki_big.png

„Stanisław Piotrowicz, prokurator stanu wojennego, powinien zostać natychmiast odwołany z funkcji przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. To urągające pamięci ofiar stanu wojennego, że taki człowiek stoi na czele komisji dbającej o prawa człowieka” – zaapelował podczas konferencji prasowej w Sejmie Rafał Grupiński, działacz opozycji w czasach PRL-u.

Poseł zauważył, że Stanisław Piotrowicz „okazał się fatalnym przykładem osoby, która próbuje okłamywać posłów i opinię publiczną w sprawie swojej przeszłości”. „Oczekujemy od Jarosława Kaczyńskiego natychmiastowej reakcji w sprawie prokuratora Piotrowicza” – powiedział Andrzej Halicki, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska.

Parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej zwrócili się do posła Piotrowicza, aby oddał mandat i odszedł z Sejmu. "Każdy kłamca lustracyjny, każda osoba, która zataiła swoje dawne związki z aparatem przemocy, automatycznie traci mandat. Tu mamy do czynienia z kłamcą stanu wojennego, a więc z kimś, kto nie (tyle) zataił swoją przeszłość, tylko ją przekręcał, robił z siebie bohatera i pomocnika opozycjonistów" – argumentował Rafał Grupiński. „Osoba z aparatu represji, aktywna i odznaczona Krzyżem Zasługi za działalność w aparacie represji, nie może być w jakikolwiek sposób usprawiedliwiana" – dodał Andrzej Halicki.

„Stanisław Piotrowicz nie stał tam gdzie stało ZOMO. On stał w sztabie dowodzenia, to jego chroniło ZOMO. Fałszywy antykomunizm, który wmawia prokurator Piotrowicz to hańba dla sprawiedliwości, pamięci ofiar i represjonowanych w okresie PRL-u” – tłumaczył poseł Halicki.

wł/pap


bg Image