c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_grudzien_2016_8.12.2016_Szumilas_Gapinska_big.png

Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży zajmuje się dziś rządowym projektem zmiany ustawy Prawo oświatowe, który zmienia ustrój szkolny w Polsce. „PiS przepycha ten projekt przez parlament nie licząc się z opinia publiczna i z tym, że demoluje polską szkołę” – powiedziała podczas briefingu prasowego w Sejmie Krystyna Szumilas, wiceprzewodnicząca Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Posłanka podkreśliła, że Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska „zaprzepaszcza osiągnięcia gimnazjów, wprowadzając chaos i krzywdząc dzieci, które w tym owym systemie szkolnym mają kontynuować naukę”. Krystyna Szumilas zwróciła uwagę, że „zarzuca się samorządom kłamstwo jeśli chodzi o wyliczenie kosztów reformy i zwolnienia nauczycieli”, a to „samorządy organizują sieć szkolną i to samorządy przygotowując wprowadzenie reformy najlepiej wiedzą, ile ta reforma będzie kosztować i ilu nauczycieli straci pracę”.

„Minister Zalewska mówi, że w budżecie jest 900 mln zł na wprowadzenie reformy. Ale subwencja oświatowa nie została zwiększona. Subwencja i dotacja przedszkolna jest taka sama, jak w roku bieżącym, kiedy nie było takich zmian w edukacji” – wyjaśniła poseł Szumilas. Dodała, że „rodzice protestują w małych i dużych miejscowościach, bo już dziś widza, że ich dzieci będą przesuwane jak meble z jednej szkoły do drugiej”.

Elżbieta Gapińska mówiła z kolei, że projekt przygotowany został na kolanie i nie ma do niego rozporządzeń. Ponad to „reformy nie popierają ani rektorzy, ani rodzice, ani nauczyciele”. Poseł zasygnalizowała, że „jeśli reforma wejdzie w życie, a wszystko na to wskazuje, to będzie to czarny dzień dla polskiej edukacji”. „Zostaną obniżone wyniki uczniów, które plasowały nas w czołówce europejskiej i światowej” - dodała.

Parlamentarzystki zaapelowały do posłów Prawa i Sprawiedliwości, aby ci wykazali trochę refleksji i nie wprowadzali reformy w życie.


bg Image