c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_grudzien_2016_8.12.2016_Trzaskowski_Tyszkiewicz_Nitras_big.png

„Polityka zagraniczna Prawa i Sprawiedliwości to chaos i samowykluczenie. Postanowili skłócić się ze wszystkimi partnerami i instytucjami” – powiedział Rafał Trzaskowski, szef Gabinetu Spraw Zagranicznych podczas konferencji prasowej podsumowującej rok działalności rządu Beaty Szydło w sferze dyplomacji.

Rafał Trzaskowski zwrócił uwagę, że obecnie mamy trudny czas na świecie. „Nieprzewidywalne, dwa najważniejsze cele polskiej polityki zagranicznej ostatnich lat: Unia Europejska i NATO, te dwie instytucje przeżywają dość trudny czas. I niestety są tacy w Europie i świecie, którzy kwestionują ich przyszłość, czy chcą tę przyszłość zmieniać" – zwrócił uwagę. Poseł mówił o tym, że pojawia się wiele dylematów dotyczących „bezpieczeństwa Polski, walki o przyszły unijny budżet, kwestii dotyczących utrzymania twardego stanowiska wobec Rosji, utrzymania jednolitego rynku, polityki energetycznej, wyzwań takich jak migracja czy walka z terroryzmem”.

„Odpowiedź PiS to polityka chaosu i samowykluczenia” – zasygnalizował Rafał Trzaskowski. Polityk wyraził zaniepokojenie, że „PiS doprowadza do sytuacji, w której nie będzie możliwe realizowanie polskiej racji stanu i polskich interesów w Unii Europejskiej. „PiS postanowiło antagonizować większość europejskich instytucji, skłócić się z większością naszych bardzo istotnych partnerów i tak naprawdę doprowadzi do sytuacji, w której bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe, jest realizowanie polskiej racji stanu, aktywne zabieganie o ważne dla Polski interesy" - dodał.

Robert Tyszkiewicz zauważył z kolei, że „wyjście Polski z głównego nurtu polityki europejskiej przyniosło katastrofalne skutki w polityce wschodniej”. „Niedawno Polska była liderem w swoim regionie, a przez zaledwie rok PiS pozbawił się wszystkich istotnych narzędzi w sprawie polityki wschodniej” – wyjaśnił. Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych przypomniał, ostatnią wizytę marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego na Białorusi i jego słowa, że „Łukaszenka to ciepły człowiek”. „Trzeba jasno powiedzieć - dziś nie ma polskiej polityki wschodniej, została zlikwidowana” – zaznaczył. Sławomir Nitras dodał, że „antyeuropejskie sygnały i ciepłe słowa wobec reżimu na Białorusi są bardzo źle odbierane na świecie”. Poseł podkreślił, że ze strony Polski powinien popłynąć jasny sygnał, że „wspieramy wolności obywateli, demokrację i europejskie wartości”.

Polityk zaapelował do premier Beaty Szydło, o informację Rady Ministrów oraz debatę o polityce zagranicznej podtrzymującą polskie priorytety, które obowiązują od 27 lat.

wł/pap


bg Image