c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_grudzien_2016_2.12.2016_Schetyna_KIdawa_Kopacz_big.png

Byli marszałkowie Sejmu – Grzegorz Schetyna, Ewa Kopacz i Małgorzata Kidawa-Błońska – podczas briefingu prasowego poinformowali, że krytycznie oceniają „sposób prowadzenia obrad Sejmu przez marszałka Marka Kuchcińskiego”. Swoją ocenę argumentowali tym, że marszałek „złamał zasadę otwartości zadawania pytań”, „wprowadza cenzurę oraz dąży do ograniczenia wolności obywatelskich i niszczenia parlamentaryzmu”.

Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej poinformował, że Platforma Obywatelska zgłosi wniosek o zmianę regulaminu Sejmu. „Chcemy otwartej debaty w Sejmie. Zwrócimy się o zmianę regulaminu tak, aby gwarantował możliwość zabierania głosu, zadawania pytań, a także brania udziału w debacie parlamentarnej” – wyjaśnił przewodniczący.

„Zabranianie możliwości zadawania pytań i składania wniosków formalnych przez posłów w Sejmie to odbieranie najważniejszej wartości – wolności” – podkreśliła Ewa Kopacz, wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej. Zasygnalizowała, że „działanie marszałka Kuchcińskiego prowadzi do ograniczenia wolności obywatelskich oraz niszczenia parlamentaryzmu”.

Ewa Kopacz mówiła również o kwestii planu ograniczenia przebywania dziennikarzy w budynku Sejmu. „Po raz pierwszy mamy do czynienia z władzą, która boi się społeczeństwa obywatelskiego, władzą, która boi się prawdy głoszonej z mównicy sejmowej, jak również prawdy przekazywanej przez was dziennikarzy” - tłumaczyła. Wiceprzewodnicząca wyraziła zaniepokojenie, że kolejne kroki podejmowane przez marszałka mogą prowadzić do „końca parlamentaryzmu w Polsce”. „PiS boi się społeczeństwa obywatelskiego. Boi się dziennikarzy, którzy przekazują informacje opinii publicznej” - zauważyła.

„Marek Kuchciński stał się głównym cenzorem” – mówiła z kolei wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Zaznaczyła, że „do zadań marszałka Sejmu należy sprawne prowadzenie obrad. "A sprawne prowadzenie obrad Sejmu to w regulaminowym czasie pozwalanie posłom do dokonania własnych wypowiedzi" - wyjaśniła.

wł/pap


bg Image