18.11.16_Halicki_Zwiefka_big.png

Parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej zaapelowali do premier Beaty Szydło o dymisję Zbigniewa Ziobry, Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego po publikacji tygodnika „Newsweek” na temat nieprawidłowości w finansowaniu Solidarnej Polski.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie Andrzej Halicki, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska powiedział, że „finansowanie Solidarnej Polski miało bardzo wątpliwy charakter, a prowadzący postępowanie Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) będzie musiał współpracować z polską prokuraturą w sprawie, która dotyczy Zbigniewa Ziobry, jako prokuratora generalnego, co budzi największy niepokój".

„Jeszcze nigdy w historii nie zdarzyło się, aby podejrzenie o defraudację dotyczyły członka urzędującego rządu i Prokuratora Generalnego – zwrócił uwagę poseł. Dodał, że odwołanie Zbigniewa Ziobry z pełnionych funkcji to „minimum koniecznej reakcji”. "Dlatego zawracamy się do premier Beaty Szydło, by odwołała ministra Ziobrę, bo tylko wtedy takie prokuratorskie postępowanie może mieć obiektywny charakter. Jak można być sędzią we własnej sprawie?" – podkreślił Andrzej Halicki.

Tadeusz Zwiefka, eurodeputowany Platformy Obywatelskiej, zaznaczył, że „sprawa dotyczy nadużyć finansowych na dużą skalę”. Europoseł zasygnalizował, że śledztwem prowadzonym przez OLAF interesuje się Parlament Europejski. Wyjaśnił też, że „środki z PE mogą być wydatkowane na działalność partii na poziomie europejskim, nie na bieżącą działalność w kraju”. „Organizowanie konwencji i innych partyjnych działań nie maja nic wspólnego z czynnikiem europejskim” – dodał. Tadeusz Zwiefka przypomniał, że w trakcie śledztwa okazało się, że „Solidarna Polska jest włączona w niewłaściwe wykorzystywanie środków z partii MELD. Na czele partii stoi senator PiS Jacek Włosowicz. W śledztwie padają też nazwiska ministrów Jakiego i Ziobry”.

Eurodeputowany wyjaśnił, że OLAF może domagać się zwrotu środków lub zwrócić się do prokuratury w danym kraju o wszczęcie śledztwa, a to oznacza, że „minister i wiceminister mogą stanąć przed obliczem sądu oskarżeni o defraudację środków europejskich”.

wł/pap


bg Image