3.11.16_Mroczek_Siemoniak_Tomczyk_big.png

Platforma Obywatelska złoży w czwartek wniosek o odrzucenie projektu MON ws. Wojsk Obrony Terytorialnej w pierwszym czytaniu - zapowiedział na konferencji prasowej w Sejmie poseł Cezary Tomczyk z Komisji Obrony Narodowej.

W czwartek wieczorem posłowie zajmą się przygotowanym przez MON projektem nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony. Zakłada on, że obrona terytorialna ma być odrębnym rodzajem sił zbrojnych, a jej dowódca jednym z trzech głównych dowódców w polskim wojsku. W skład Wojsk Obrony Terytorialnej mają wejść żołnierze rezerwy, jak i ochotnicy, którzy nie odbywali wcześniej służby. Koszty utworzenia WOT, projekt szacuje na 394,4 mln zł w roku 2016, ponad 639 mln w roku przyszłym, ponad miliard w 2018 i blisko 1,5 mld w roku 2019.

Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak przestrzegł, że w projekcie MON widzi "propagandowe działanie Antoniego Macierewicza". "Bezpieczeństwo Polski opiera się na dwóch filarach: na armii zawodowej - przypomnę, że to PO kilka lat temu dokonała tego przełomu, wprowadzając armię zawodową - i na sojuszach" - podkreślił. Zwrócił uwagę, że najlepszymi gwarancjami bezpieczeństwa Polski są: umacnianie armii zawodowej, jej modernizacja i wyposażenie w najlepszy sprzęt.

"Projekt Antoniego Macierewicza sprawi, że miliardy złotych nie trafią na najnowszy sprzęt dla armii zawodowej, nie trafią na lepsze wynagrodzenia żołnierzy zawodowych, ale będą kierowane w kierunku projektu propagandowego polegającego na tym, że żołnierze obrony terytorialnej, przeszkoleni przez kilkanaście dni, wzywani przez jeden weekend w miesiącu, będą mieli stanowić o bezpieczeństwie czy wzroście zdolności obronnych Polski" - wyjaśnił.

Tomasz Siemoniak podkreślił, że aby zwiększyć potencjał bojowy polskiej armii należy budować wciąż armię zawodową, zająć się ćwiczeniem rezerwistów, refermowaniem Narodowych Sił Rezerwowych, oraz szukaniem dobrej współpracy ze społeczeństwem i z organizacjami proobronnymi. "Droga, którą idzie Antoni Macierewicz to jest karykatura obrony terytorialnej i zmarnowane miliardy złotych" - mówił.

Wiceprzewodniczący Komisji Obrony Naorodwej, poseł Czesław Mroczek zaznaczył, że "doświadczenie ostatnich lat uczy, że powinniśmy zmieniać nasze siły zbrojne dokładnie inaczej, w odwrotnym kierunku, nie budować liczne, słabo uzbrojone formacje, tylko wprost przeciwnie, budować bardzo dobrze wyposażone, profesjonale siły zbrojne" - wskazał. "Takie wnioski płyną wprost z konfliktu na Ukrainie i my przez lata obserwując ten konflikt, powinniśmy wyciągać właściwe wnioski" - dodał poseł.

Argumentował, że wartość wojskowa i potencjał bojowy nowych formacji Wojsk Obrony Terytorialnej będą niewielkie, a jednocześnie wojska te "pochłoną wielkie pieniądze", które mogłyby być przeznaczone według niego np. na modernizację armii i zakup sprzętu. Dodał, że projekt to wprowadzenie "złej, upolitycznionej koncepcji" do wojska. "Polityka wkracza do wojska i wywoła fatalne skutki" - zaznaczył.

Poseł Cezary Tomczyk zwrócił uwagę, że 14-dniowe szkolenie ochotników do Wojsk Obrony Terytorialnej, które zakłada projekt, to niewystarczający czas na przygotowanie profesjonalnych jednostek. "Jeżeli w przypadku naszego kraju dojdzie kiedyś do jakiś zawirowań terrorystycznych, to właśnie żołnierze ochotnicy po 14 dniach szkolenia będą mogli stawić im czoło?" - pytał.

"Jest trochę tak, że za poważne sprawy biorą się niepoważni ludzie i dzisiaj w tej debacie, mimo że jest ona zarządzona na późną noc, będziemy się starali to pokazać" - zapowiedział poseł.

wł/pap


bg Image