26.10.16_Kierwinski_Lasek_Schetyna_Siemoniak_big.png

Parlamentarny zespół Platformy Obywatelskiej do zbadania przypadków manipulowania przyczynami katastrofy smoleńskiej z dnia 10 kwietnia 2010 roku w celu osiągnięcia korzyści politycznych będzie odkłamywać fałszywą narrację, która była prowadzona w Polsce od lat przez zespół Antoniego Macierewicza i jest kontynuowana dzisiaj - zapowiedział na konferencji prasowej w Sejmie Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Zespołowi będzie przewodniczył poseł Marcin Kierwiński. W jego skład weszli ponadto: wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej Czesław Mroczek, Krzysztof Brejza, Cezary Grabarczyk, Cezary Tomczyk, Paweł Suski, Bożena Kamińska i Elżbieta Radziszewska.

Przewodniczący podkreślił, że zespół ma "odkłamywać fałsz, który budowany jest wokół katastrofy smoleńskiej, jej przyczyn i przebiegu". "Budujemy zespół, żeby dać świadectwo prawdzie, oddać pamięć i cześć zmarłym, tym którzy zginęli w katastrofie" - zaznaczył. Jak poinformował, do prac zespołu zostali zaproszeni eksperci Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. "Wykonali wielką, uczciwą i rzetelną pracę, żeby przygotować raport i przedstawić go opinii publicznej" - zauważył przewodniczący.

Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, poseł Tomasz Siemoniak zwrócił uwagę, że "najważniejszą osoba w budowie kłamstwa wokół katastrofy smoleńskiej jest Antoni Macierewicz". "W ostatnich dniach mamy do czynienia z kompletna katastrofa wiarygodności Macierewicza jako polityka i ministra obrony narodowej" - zaznaczył. "Pozostaje ubolewać nad tym, że Sejm nie przychylił się do naszego wniosku w lipcu o odwołanie Macierewicza z funkcji Ministra Obrony Narodowej" - powiedział. "Ileż kompromitacji mniej by czekało Polskę" - dodał.

Przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych w latach 2012-2016, Maciej Lasek wskazał, że "przyczyny katastrofy smoleńskiej są znane już od 2011 roku kiedy został opublikowany raport Millera". "Następne prace prokuratury potwierdzają te ustalenia, do dzisiaj nie ma żadnych nowych faktów, które stanowiłyby podstawę do wznowienia badania tego wypadku" - argumentował.

W przedstawionym w lipcu 2011 r. raporcie tzw. komisja Millera ustaliła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, czego konsekwencją było zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji Tu-154M. Komisja podkreśla, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

Maciej Lasek zauważył, że od sześciu lat w lotnictwie wojskowym nie zdarzył się żaden poważny wypadek. "W dużej mierze jest to zasługa profilaktyki, która została zaproponowana i wdrożona w lotnictwie wojskowym i to nie jest tylko zasługa komisji Millera, ale również żołnierzy, którzy bardzo ciężko nad tym pracowali" - zaznaczył.

"Dzisiaj jednak mamy do czynienia z sytuacją niebywałą i bez precedensu na całym świecie - próbuje się wyeliminować z przestrzeni publicznej raport komisji państwowej, jego autorów poddaje się różnym szykanom" - mówił. Zasygnalizował, że "przyczyny katastrofy, które oparte są na faktach, próbuje się zastąpić tezami, nie mającymi absolutnie żadnych podstaw w materiale dowodowym".

"Na to nie ma i nie będzie zgody, cały świat ekspercki, który zajmuje się bezpieczeństwem lotów, nie chce się na to zgodzić" - oświadczył. Zadeklarował, że będzie wspierał każdą inicjatywę, która będzie przywracała "właściwy poziom bezpieczeństwa lotów, pilotów i pasażerów".

 "Będziemy walczyli z największym kłamstwem polityki ostatnich lat" - zapowiedział przewodniczący zespołu parlamentarnego zespołu ds. "badania przypadków manipulowania przyczynami katastrofy smoleńskiej w celu osiągnięcia korzyści politycznej", poseł Marcin Kierwiński.

Poseł powiedział na konferencji prasowej, że zespół będzie pracował "przy otwartej kurtynie" m.in. nad sprawami, które do tej pory były z boku badania katastrofy.  W tym kontekście mówił m.in. o tym: jak przygotowywana była wizyta ze strony Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, dlaczego samolot z Warszawy wyleciał później, niż to było planowane, jaka była prawdziwa prognoza pogody przed wylotem do Smoleńska - mówił. 

Wyjaśnił, że zespół będzie walczyć o prawdę dotyczącą przebiegu katastrofy smoleńskiej, która - jak wskazał - jest bardzo niewygodna dla Antoniego Macierewicza. Zauważył, że obecny szef MON wielokrotnie katastrofę wykorzystywał do własnych celów politycznych PiS.

"Zespół będzie miejscem, w którym będzie mówiło się prawdę wobec oficjalnej propagandy głoszonej przez Antoniego Macierewicza, będzie to jedyne miejsce obrony prawdy przed różnego rodzaju kłamstwami pseudoekspertów Antoniego Macierewicza" - powiedział Marcin Kierwiński.

wł/pap


bg Image