5.10.16_Mucha_Wielichowska_big.png

"Klub PO, przede wszystkim kobiety Platformy Obywatelskiej, żąda odrzucenia tego barbarzyńskiego projektu. Projektu, który odbiera prawa kobietom, projektu, który ma zmusić kobiety do heroizmu, projektu, który powoduje, że kobiety w Polsce będą żyły w strachu o swoje życie i zdrowie, projektu, który spowoduje, że w Polsce, w XXI ciążę będzie prowadził prokurator, a nie lekarz" - powiedziała na konferencji prasowej posłanka Monika Wielichowska z Parlamentarnej Grupy Kobiet.

Z informacji dostępnych na stronach Sejmu wynika, że na godz. 17. w środę zwołane zostało posiedzenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, na którym rozpatrzony ma być obywatelski projekt całkowicie zakazujący i penalizujący przerywanie ciąży.

Posłanka Joanna Mucha dodała, że spodziewa się "najgorszego". "Spodziewamy tego, że dzisiaj ta ustawa będzie procedowana i że jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu zostanie przegłosowana. Spodziewamy się tego, że PiS będzie chciał całkowitego zakazu aborcji w Polsce" - powiedziała.

Zwróciła uwagę, że zwołanie środowego posiedzenia komisji świadczy o tym, że politycy PiS "przestraszyli się w sposób wyraźny protestów, które odbyły się w poniedziałek". "PiS wpadł w panikę i w tej chwili próbuje ten projekt przeprowadzić" - wskazała.

Przestrzegała, że uchwalenie zakazu aborcji spowoduje kolejne masowe protesty. "Ci ludzie wyjdą za chwilę na kolejny protest, bo to jest fala, która dopiero wzbiera. Jeśli dzisiaj w sposób podstępny proponuje się nam wszystkim procedowanie tej ustawy, w taki sposób, w takich warunkach, to efektem będzie to, że wiele kobiet wyjdzie na kolejny protest. Nie tyle, ile wyszło w poniedziałek, ale pięć, a może dziesięć razy więcej, albo jeszcze więcej" - mówiła posłanka.

"Polskie kobiety nie pozwolą na to, żeby nas prowadzono na rzeź" - podkreśliła. "Jesteśmy oburzone, nie pozwalamy na to, żeby zaostrzać tę ustawę, nie pozwalamy na to, żeby do takiego barbarzyństwa w stosunku do polskich kobiet doprowadzać" - dodała.

Posłanki stanowczo wykluczyły możliwość głosowania za jakąkolwiek formą zaostrzenia obecnych przepisów ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 1993 roku, zgodnie z którymi aborcja jest możliwa w Polsce w trzech przypadkach: kiedy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, kiedy jest efektem czynu zabronionego (np. gwałtu czy kazirodztwa) lub kiedy płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony.

"Chcemy zachowania kompromisu aborcyjnego" - zadeklarowała Monika Wielichowska.

Przygotowany przez komitet "Stop aborcji" projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny przewiduje m.in. bezwzględny zakaz przerywania ciąży i odpowiedzialność karną dla każdego, kto powoduje śmierć dziecka poczętego, również dla matki. 23 września Sejm skierował projekt do dalszych prac w komisji sprawiedliwości; odrzucił z kolei liberalny projekt komitetu "Ratujmy kobiety", który przewidywał możliwość aborcji na życzenie do 12 tygodnia ciąży.

wł/pap


bg Image