22.9.16_Czerwinski_Gawlowski_big.png

EuRoPol Gaz to kolejna spółka, w której PiS obsadza swoimi działaczami zarząd - wskazali na konferencji prasowej w Sejmie posłowie Platformy Obywatelskiej. "Dochodzi do wymiany kadr, wszystko to odbywa się pod hasłem +pisiewicze+" - zwrócił uwagę.

Jak relacjonował, nowi członkowie zarządu spółki powołani 28 lutego uczestniczyli w procesie dotyczącym podziału nagrody z zysków spółki, która łącznie wynosiła 2 mln zł. "Członkowie poprzedniego zarządu, którzy wypracowali nagrodę i którzy pracowali tak naprawdę do początku tego roku nie otrzymali żadnej sumy z tytułu zysków wypracowanych przez EuRoPol Gaz" - mówił. Jak dodał osoby, które zasiadły w zarządzie spółki otrzymały kilkusettysięczne nagrody. Zasygnalizował, że nie mieli oni prawa do tych nagród. 

Stanisław Gawłowski przestrzegł również, że w spółce "dochodzi do skandalicznych wręcz zaniedbań". Wyjaśnił, że "pierwszy raz w historii tej spółki, w zarządzie przez 2 miesiące nie było reprezentantów strony polskiej i spółka w tym czasie była wyłącznie zarządzana przez Gazprom".

"Dlatego żądamy zwrotu nienależnych nagród i wyjaśnienia tej sprawy, żądamy zbadania tych spraw również przez ABW" - zaznaczył sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej.

"Dawid Jackiewicz obejmując swój resort, ocenił dorobek poprzedników jako siedem grzechów głównych poprzedniej władzy. Zapomniał, że ósmym przykazaniem jest: 'nie mówić fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu'. To fałszywe świadectwo jest ewidentne" - mówił na konferencji wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Andrzej Czerwiński, członek sejmowej Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa.

Polityk zauważył, że "sprawa EuRoPol Gazu jest kluczowa dla Polski i Rosji, dla bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju, a zarządzanie infrastrukturą przesyłową wymaga wysokich kompetencji, doświadczenia, cech psycho-fizycznych, żeby być odpornym na presje i stres".

"Jeśli słyszymy, że część wypracowanego kapitału idzie na konsumpcje i to dla ludzi, którzy łapczywie sięgnęli po nienależne im pieniądze, to rodzi się pytanie: czy ci ludzie w ogóle mieli cokolwiek do czynienia z bezpieczeństwem energetycznym Polski?" - zaakcentował Andrzej Czerwiński. "My mamy założenia ustawy ograniczające dochody w spółkach Skarbu Państwa. PiS jednak podąża swoją ścieżką" - podkreślił.

wł/pap


bg Image