c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_wrzesien_2016_22.09.2016_Krol_Brejza_big.png

"Ciemny lud nie wszystko kupi, panie prezesie, jeżeli pan się niczego nie obawia, to prosimy i wzywamy o to, żeby pan się również zaangażował w wyjaśnienie tej sprawy" - apelował do prezesa TVP Jacka Kurskiego na konferencji prasowej w Sejmie poseł Krzysztof Brejza, nawiązując do nieprawidłowości dotyczących terminu złożenia przez Jacka Kurskiego oferty na stanowisko prezesa TVP. "Polacy chcą wiedzieć, że ten konkurs jest przeprowadzany uczciwie, a nie w sposób +kolesiowski+ i +pisiewiczowy+" - zaznaczył.

Obecny prezes TVP Jacek Kurski wszedł do trzeciego etapu konkursu na nowego prezesa telewizji, który przeprowadza Rada Mediów Narodowych. Według doniesień medialnych, Kurski miał złożyć swoją ofertę w biurze podawczym Kancelarii Sejmu po terminie. "Z doniesień prasowych powołujących się na pisemne oświadczenie jednego z pracowników biura podawczego Kancelarii Sejmu wynika, że na jednym z etapów konkursu prezesa telewizji polskiej mogło dojść do popełnienia przestępstwa a na pewno doszło do ustawki i kolesiostwa. Aplikacje kandydatów na prezesa telewizji polskiej miały wpłynąć do 15 września, nie później niż do godziny 16:00. Z relacji świadków wynika, że Jacek Kurski pojawił się w biurze podawczym na kilka minut przed godzina 16.00 i następnie uzupełniał wszystkie dokumenty, co nie spełnia wymogu regulaminu konkursu" - zwrócił uwagę poseł Wojciech Król z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Posłowie poinformowali, że Platforma Obywatelska złożyła dwa pisma: do marszałka Marka Kuchcińskiego o "natychmiastowe zabezpieczenie pełnego monitoringu z kamer w Kancelarii Sejmu" oraz do przewodniczącego Rady Mediów Narodowych Krzysztofa Czabańskiego o zwołanie w trybie pilnym posiedzenia Rady, zapoznanie się z monitoringiem i "podjęcie odpowiedniej decyzji".

Krzysztof Brejza wezwał ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę do wszczęcia czynności wyjaśniających przez prokuraturę, zmierzających do zweryfikowania tego, czy doszło do przestępstwa, czy nie. "Dajemy panu prokuratorowi generalnemu trzy dni, jeżeli pan prokuratur generalny nie podejmie tak poważnej sprawy, złożymy jako PO wniosek do prokuratury, konsekwentnie domagając się wyjaśnienia tej skandalicznej sprawy" - powiedział.

Jak wskazał, konkurs na prezesa TVP to "najprawdopodobniej skandal" oraz "ustawka". "Mamy do czynienia z wprowadzeniem tych PiS-owskich, +pisiewiczowych+ standardów również do Sejmu, również do biur podawczych" - powiedział.

wł/pap


bg Image