c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_wrzesien_2016_19.09.2016_Grabiec_Tomczyk_big.png

Politycy Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza. Zapowiedź ma związek z poniedziałkową publikacją "Newsweeka". Tygodnik podał, że Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON i szef gabinetu ministra Antoniego Macierewicza, pod koniec sierpnia proponował bełchatowskim radnym PO przystąpienie do koalicji z PiS w radzie powiatu. Sugerował, że w zamian zapewni im zatrudnienie w państwowej spółce. Według tygodnika, w werbunkowym spotkaniu towarzyszył mu Sławomir Zawada, prezes państwowej spółki PGE GiEK, największego pracodawcy w okolicy.

Rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec podkreślił na konferencji prasowej, że sytuacja opisana przez "Newsweek" to przykład "próby korupcji politycznej". "W ocenie naszych prawników, to zachowanie wyczerpuje znamiona (przestępstwa) określonego w Kodeksie karnym" - powiedział polityk. Jak dodał, chodzi o art. 229 Kk. Przepis ten mówi m.in., że "kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej funkcji, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

"Zamierzamy złożyć dzisiaj doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przez pana Bartłomieja Misiewicza przestępstwa polegającego na obietnicy udzielenia korzyści majątkowej osobie pełniącej funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej funkcji" - poinformował Jan Grabiec.

Poseł pytał też, czy do obowiązków szefa gabinetu ministra obrony narodowej należy "jeżdżenie po kraju służbowym samochodem, w obstawie ochrony BOR i instalowanie w spółkach Skarbu Państwa nie tylko swojej rodziny i działaczy politycznych, ale również korumpowanie polityczne radnych innych opcji politycznych, obiecywanie im w zamian za określone głosowania stanowisk w spółkach Skarbu Państwa".

"Kiedyś Jarosław Kaczyński powiedział, że korupcja, nepotyzm i kolesiostwo rozlało się po kraju i chyba nie myślał, że będzie to idealna wizytówka i definicja rządów PiS, rządów prezesa Jarosława Kaczyńskiego" - zauważył poseł Cezary Tomczyk z sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Jak dodał, "każdego dnia spółki Skarbu Państwa są bombardowane przez kolejne osoby, które są kolegami lub kolegami i kolegów ludzi PiS".

"Dzisiaj to jest test dla Jarosława Kaczyńskiego - jest już tak wiele cegiełek w tym serialu pt. +Pan Misiewicz+, że wreszcie prezes Kaczyński, może premier Beata Szydło, powinni zareagować" - zwrócił uwagę Cezary Tomczyk. "Jeżeli tak się nie stanie, to znaczy, że dają przyzwolenie na działalność pana Misiewicza w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, w resorcie obrony, ale także w korumpowaniu radnych" - zaznaczył.

Po konferencji prasowej Misiewicz w oświadczeniu przekazanym PAP poinformował, że poprosił szefa MON o zawieszenie w pełnionych funkcjach w resorcie.

wł/pap


bg Image