17.8.16_Brejza_big.png

"Grupa posłów PO złożyła dziś wniosek do prokuratury generalnej w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez posła Jarosława Kaczyńskiego" - poinformował poseł Krzysztof Brejza na konferencji prasowej w Sejmie. "Wniosek dotyczy wywierania wpływu na niezależnych członków Rady Mediów Narodowych" - wyjaśnił.  

2 sierpnia przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański poinformował dziennikarzy, że Rada odwołała Kurskiego z funkcji prezesa TVP. Jak dodał, konkurs na nowego szefa TVP powinien zostać rozstrzygnięty do połowy października. Zaznaczył, że po przerwie w posiedzeniu, Rada będzie obradować nad powołaniem prezesa Telewizji na okres tymczasowy, do rozstrzygnięcia konkursu. Czabański zapowiedział, że decyzja ma zapaść w ciągu najbliższych 2-3 godzin, oraz, że zostały złożone dwie propozycje kandydatów.

Po przerwie Rada wznowiła obrady, a po ich zakończeniu Czabański poinformował, że uchwała RMN o odwołaniu Kurskiego wejdzie w życie z dniem rozstrzygnięcia konkursu na nowego prezesa TVP, ale nie później niż 15 października. W związku z tym ostatecznie nie powołano nowego prezesa Telewizji na okres tymczasowy, a Jacek Kurski pozostaje na swoim stanowisku do czasu rozstrzygnięcia konkursu.

"W trakcie przerwy członkowie Rady Mediów Narodowych udali się na ulicę Nowogrodzką - do siedziby Prawa i Sprawiedliwości. Doszło do rozmowy z prezesem, który nie wyjechał jeszcze na urlop" - relacjonował Krzysztof Brejza. "Członkowie Rady Mediów Narodowych powrócili na posiedzenie. Posiedzenie Rady wznowiono i podjęto uchwałę o zmianie pierwszej uchwały, powierzając pełnienie obowiązków prezesowi Jackowi Kurskiemu, mimo, że wcześniej jeden z członków Rady Mediów Narodowych zapowiadał, że uchwała jest natychmiastowa" - wskazał.

"To posłowie PiS przyjęli taki, a nie inny model RMN, która jest organem niezależnym i uważamy, że w tej sytuacji prokuratura bezwzględnie powinna zabezpieczyć materiał dowodowy (...) i zbadać całą sprawę w sposób obiektywny, rzetelny, tak, żeby dać sygnał, że nie ma zgody prokuratury na ewentualne łamanie prawa w Polsce" - dodał.

We wniosku do prokuratury mowa o art. 231 kodeksu karnego, który mówi o tym, że funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Krzysztof Brejza powołał się również na art. 9 ustawy o RMN, w którym zapisano, że "w pełnieniu swojej funkcji członek Rady jest niezależny". "Naszym zdaniem doszło tutaj do wpływu na te osoby, do zakłócenia w sposób niezależny wykonywania (przez nie) zadań" - zaznaczył.

Zobacz treść wniosku

wł/pap


bg Image