11.8.16_Grupinski_Halicki_big.png

- TK stanął na straży konstytucji oraz trójpodziału władzy, która jest podstawą ustroju demokratycznego - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie poseł Rafał Grupiński, odnosząc się do czwartkowego orzeczenia Trybunału ws. nowej ustawy o TK. Po raz kolejny sposób podejścia do prawa przez PiS został zakwestionowany - dodał.

TK w 12-osobowym składzie uznał za niekonstytucyjne m.in.: zasadę badania wniosków w kolejności wpływu, możliwość blokowania wyroku pełnego składu przez czterech sędziów nawet przez pół roku, zobowiązanie prezesa TK, by dopuścił do orzekania trzech sędziów wybranych przez obecny Sejm, wyłączenie wyroku TK z 9 marca z obowiązku urzędowej publikacji, zapis, że prezes TK "kieruje wniosek" o ogłoszenie wyroku do premiera.

"Należy uznać, że po raz kolejny - bo to kolejna próba Prawa i Sprawiedliwości - sposób podejścia do prawa, sposób podejścia do konstytucji przez polityków PiS został zakwestionowany przez Trybunał" - podkreślił. Wskazał, że to bardzo istotne orzeczenie "dlatego, że wojna jaką PiS wytoczyło TK ma swoja kolejną odsłonę, w której Trybunał odwołuje się do konkretnych przepisów prawa".

"To jest wyrok istotny, ze względu na próbę ingerencji władzy wykonawczej, jak również próbę blokowania prac Trybunału Konstytucyjnego" - powiedział poseł. W ten sposób - zaznaczył - "Trybunał staje na straży po pierwsze konstytucji, po drugie trójpodziału władzy, która jest podstawą ustroju demokratycznego".

Rafał Grupiński argumentował, że orzeczenie Trybunału jest "wyraźnym sygnałem" dla wszystkich sądów w Polsce oraz dla wszystkich organów administracji publicznej, że należy stosować wyroki TK "w takim właśnie kształcie, w jakim one są podejmowane". "One, w myśl konstytucji, są powszechnie obowiązujące i natychmiast w istocie wchodzą w życie" - uzasadnił.

Andrzej Halicki zwracając uwagę na powszechność obowiązywania wyroków TK zaznaczył, że "tym bardziej zdumiewa" środowe oświadczenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, "który de facto zobowiązał rząd - tak to brzmiało - do działania sprzecznego z prawem".

"Jarosław Kaczyński nie ma żadnej legitymacji instytucjonalnej do tego, to po pierwsze, a po drugie to brzmi jak groźba i szantaż polityczny i na pewno nie może pozostać bez echa" - mówił Andrzej Halicki.

Zaapelował w związku z tym do prezydenta Andrzeja Dudy "by zakończył ten demontaż państwa prawa". "Prezydencie Andrzeju Dudo, jeżeli chcesz być prezydentem i chcesz być traktowany, jako prezydent pełnij role prezydenta w sposób czynny, to twój obowiązek" - podkreślił.

Dodał, że prezes PiS wprowadza atmosferę "swoistej rewolucji kulturalnej". "Po raz pierwszy widzimy władzę, która sama przeprowadza wewnętrzną rewolucję łamiąc konstytucję, depcząc konstytucję, łamiąc prawa" - powiedział.

Rafał Grupiński przestrzegał, że Kaczyński odnosząc się w ten sposób do TK "w istocie wypowiada bardzo prostą definicję władzy: władza może wszystko, ten kto rządzi może wszystko, może deptać prawo, może deptać konstytucję, najważniejsza jest naga siła i to, że posłuszni aparatczycy partii rządzącej wykonają każde polecenie swojego szefa".

"To jest rujnujące dla sposobu funkcjonowania władzy w Polsce, to jest także rujnujące jeżeli chodzi o przykład jaki się w tej chwili daje młodemu pokoleniu" - podsumował Rafał Grupiński.

wł/pap


bg Image