c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_sierpien_2016_10.08.2016_Konwinski_Brejza_big.png

Prezes PiS Jarosław Kaczyński kolejny raz potwierdził, że nie istnieje dla niego trójpodział władzy; ingeruje nie tylko w działania władzy sądowniczej, ale również wykonawczej, wprost wydając wytyczne premier Beacie Szydło - zwrócili uwagę posłowie Platformy Obywatelskiej, odnosząc się do wcześniejszego wystąpienia szefa PiS na konferencji prasowej w Sejmie, w którym ocenił on, że planowane na czwartek orzeczenie TK wydane zostanie bez podstawy prawnej i będzie w związku z tym aktem "o charakterze prywatnym", który w żadnym wypadku nie może "nabrać mocy prawnej poprzez publikację".

"Kolejny raz prezes Kaczyński potwierdził, że dla niego nie istnieje trójpodział władzy - na władze ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Kolejny raz potwierdził, że chce eliminować z trójpodziału władz właśnie władzę sądowniczą, działaniami poprzez ustawy, nie mając większości konstytucyjnej w parlamencie" - skomentował słowa lidera PiS sekretarz Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Zbigniew Konwiński.

Jak dodał, konferencja prasowa Kaczyńskiego pokazała też, że "ingerowanie we władzę sądowniczą już mu nie wystarczy". "Wprost ingeruje w działania władzy wykonawczej, dając dyrektywy Beacie Szydło, że wyrok (...) Trybunału Konstytucyjnego ma być niepublikowany" - zauważył. Jak wskazał Zbigniew Konwiński, celem lidera PiS było też "kolejne obrażanie" prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego poprzez "stawianie go w roli polityka".

"To jest rzecz skandaliczna, niebywała w demokratycznym państwie prawa. Nie może być tak, że poseł na Sejm wydaje dyspozycje dotyczące tego, czy Rządowe Centrum Legislacji powinno publikować prawo powszechnie obowiązujące, czy powinno publikować wyroki TK, czy do tego prawa powinien RCL się dostosowywać" - podkreślił wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Ustawodawczej Krzysztof Brejza.

"Protestujemy przeciw tego typu deklaracjom prezesa Kaczyńskiego. Nie ma on żadnego prawa, by wydawać dyspozycje dotyczące tego co jest wyrokiem a co nie jest" - mówiła. Zwrócił uwagę, że zgodnie z konstytucją wyroki TK są powszechnie obowiązujące, ostateczne i powinny być niezwłocznie publikowane. Jeśli się to nie stanie, mówił, "pani premier Beata Szydło naraża się na odpowiedzialność konstytucyjną oraz karną". "Pan prezes, jeżeli wydaje takie dyspozycje (...) poniesie w przyszłości również odpowiedzialność. Prawo obowiązuje wszystkich" - zaznaczył Krzysztof Brejza. "Apeluję też do posłów, aby nie pozwalali sobie na kierowanie dyspozycji tego kiedy jakąś sprawę TK ma rozpoznać a kiedy nie. Posłowie nie mają do tego prawa" - mówił.

W czwartek 11 sierpnia Trybunał Konstytucyjny ogłosi wyrok ws. konstytucyjności nowej ustawy o TK autorstwa PiS - zaskarżonej przez posłów PO, Nowoczesnej i PSL, a także Rzecznika Praw Obywatelskich.

wł/pap


bg Image