9.8.16_Brejza_Halicki_big.png

- PiS porusza się na arenie międzynarodowej jak słoń w składzie porcelany. Najpierw wicepremier Mateusz Morawiecki mówił o wyborach w Stanach Zjednoczonych, jako o wyborze miedzy dżumą a cholerą. Teraz Pełnomocnik Rządu do spraw Dialogu Międzynarodowego Anna Maria Anders deklaruje zdecydowane poparcie dla jednego z kandydatów - Donalda Trumpa – powiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie Andrzej Halicki, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska.

Andrzej Halicki zauważył, że tak mocne opowiedzenie się po stronie kandydata nie jest fortunne. – Anna Maria Anders jest pełnomocnikiem rządu, więc rozumiem, że to oficjalne stanowisko rządowe – mówił poseł. Zwrócił uwagę, jak bardzo istotne jest ważenie słów, które mogą być usłyszane także za granicą.

Podczas konferencji prasowej posłowie Platformy Obywatelskiej odnieśli się również do informacji Gazety Wyborczej, na temat sprawy wytoczonej przez PiS dziennikarzowi, który napisał artykuł o ułaskawieniu przez prezydenta Andrzeja Dudę czterech znajomych związanych z PiS, na czele z Mariuszem Kamińskim. Artykuł dotyczył rzeczy skandalicznych, czyli ułaskawienia funkcjonariuszy służb bez ważnego wyroku. - Sprawa jest bulwersująca, że dochodzi o ingerencji partii politycznej i zmuszania dziennikarzy do autocenzury. Jeśli PiS daje sygnał dziennikarzom, żeby pewnych spraw nie poruszali, to można mówić o ograniczeniu wolności słowa i prasy – zwrócił uwagę poseł Krzysztof Brejza. Poseł podkreślił że jeśli za takie tematy dziennikarz i gazeta ma ponosić odpowiedzialność cywilną to sytuacja w Polsce idzie w złym kierunku. - Trzeba nazywać rzeczy po imieniu - to już nie sygnał, to jawny zamach na wolność mediów i kneblowanie ust dziennikarzom. PiS funduje nam PRL-bis – dodał Andrzej Halicki.

Wiceprzewodniczący klubu skomentował również zbiórkę pieniędzy na budowę pomników smoleńskich. Poseł zaznaczył, że chcąc zbudować pomnik należy to robić respektując prawo. - Nie można realizować czegoś, co nie jest wpisane w odpowiedni porządek, także w decyzje miejskie, nie mówiąc o tym, że to jest przestrzeń chroniona także przez konserwatora - tłumaczył. Andrzej Halicki wyraził zaniepokojenie z powodu złych emocji, które są związane z ideą budowy pomników. - Najważniejsze jest to aby była zgoda i aby były zachowane również wszelkie ważne standardy przy tego rodzaju inicjatywach - zaznaczył.

wł/pap


bg Image