c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_sierpien_2016_8.08.2016_Tyszkiewicz_Protas_Chmiel_big.png

Posłowie Platformy Obywatelskiej Robert Tyszkiewicz, Jacek Protas oraz Małgorzata Chmiel zaapelowali do rządu o przywrócenie małego ruchu granicznego z Rosją. – Mały ruch graniczny jest dla Polski korzystny, domagamy się jego przywrócenia. Decyzja o przedłużeniu zawieszenia małego ruchu granicznego z Obwodem Kaliningradzkim jest fatalna. Mały ruch graniczny to dla mieszkańców regionów przygranicznych nie wielka polityka a codzienne życie – argumentował Robert Tyszkiewicz, wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych.

Mały ruch graniczny został zawieszony 4 lipca br. w związku z organizacją na terenie Polski szczytu NATO oraz Światowych Dni Młodzieży. Rząd nie cofnął swojej decyzji pomimo ustania przesłanek do jego zawieszenia. Mały ruch graniczny to przede wszystkim udogodnienie dla mieszkańców obszarów przygranicznych, pozwalający im bez opłaty za wizy przekraczać wielokrotnie granice. -  Minister Mariusz Błaszczak uzasadnia decyzję kwestiami bezpieczeństwa, wspomina o aneksji Krymu i ataku na Gruzję. Ale mały ruch graniczny to ułatwienie dla mieszkańców obszarów przygranicznych. Nie ma nic wspólnego z wielką polityką – tłumaczył Robert Tyszkiewicz.

Jacek Protas, wiceprzewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, zasygnalizował, że zawieszenie czy zamknięcie małego ruchu granicznego spowoduje pogorszenie sytuacji ekonomicznej województw warmińsko-mazurskiego i pomorskiego. Na program współpracy granicznej z Rosją przeznaczono 62 mln zł – przypomniał poseł. - W 2015 roku granicę w ramach małego ruchu granicznego przekroczyło łącznie 6 mln osób. Teraz ruch jest zdecydowanie mniejszy, a to szkodzi gospodarce – dodał. Z kolei posłanka Małgorzata Chmiel wskazała, że w zeszłym roku województwo pomorskie odwiedziło 1,3 mln Rosjan. Dzięki temu region zyskał ok. 300 mln zł. – Mały ruch graniczny to obustronna korzyść – podkreśliła posłanka.

Robert Tyszkiewicz zwrócił uwagę na nieobecność ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, który do tej pory nie zabrał głosu w tym temacie.  - Nieobecność ministra spraw zagranicznych w dyskusji jest zastanawiająca, ponieważ mały ruch graniczny istnieje na podstawie umowy międzynarodowej, a jej jednostronne wypowiedzenie to przejaw arogancji – wyraził zaniepokojenie.

wł/pap


bg Image