5.8.16_Wielichowska_Halicki_big.png

Prezydent Andrzej Duda jest stronnikiem jednej formacji, nie wykorzystał szansy na uniezależnienie się od środowiska, z którego się wywodzi i nie wznosi się ponad podziały polityczne - zwrócili uwagę na konferencji prasowej w Sejmie politycy Platformy Obywatelskiej.

W sobotę minie pierwszy rok prezydentury Dudy. 6 sierpnia 2015 r. złożył on przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i tym samym rozpoczął pięcioletnią kadencję prezydencką.

"Andrzej Duda w rezultacie właściwie zrealizował tylko to, czego nie zapowiadał, bo nie zapowiadał, że jako prawnik będzie lekceważył prawo, nie zapowiadał, że największym wrogiem stanie się konstytucja i Trybunał Konstytucyjny i nie zapowiadał też, że będzie jeździł na konsultacje do prezesa jednej partii" - powiedział wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Andrzej Halicki. Duda - przypomniał wiceprzewodniczący - miał być prezydentem wszystkich Polaków, a jest "stronnikiem jednej formacji".

"Jest pierwszym prezydentem, można powiedzieć, zależnym od swojego środowiska politycznego, pierwszym, który nie wykorzystał szansy na uniezależnienie" - powiedział Andrzej Halicki.

Politycy wskazali, że prezydentowi Dudzie nie udało się zrealizować zapowiedzi z kampanii wyborczej. W tym kontekście wymienione zostały m.in. podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł, przywrócenie wieku emerytalnego sprzed reformy przeprowadzonej przez rząd PO-PSL, przewalutowanie kredytów we frankach, wprowadzenie bezpłatnych przedszkoli, wprowadzenie gabinetów stomatologicznych i lekarskich w każdej szkole, likwidację umów śmieciowych, powrót do 22 proc. stawki VAT, likwidację NFZ, podniesienie pensji pielęgniarkom, czy wyrównanie dopłat bezpośrednich dla rolników.

Posłanka Monika Wielichowska zaznaczyła, że "trzy kwestie, czyli pomoc dla frankowiczów, przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego i podniesienie kwoty wolnej od podatku miały być zrealizowane w pierwszym roku pracy pana prezydenta".

Odnosząc się do kwestii podniesienia kwoty wolnej od podatku zaznaczyła, że projekt "leży w sejmowej zamrażarce".

W kwestii projektu dot. wieku emerytalnego - który zakłada obniżenia wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn - Monika Wielichowska wyjaśniła, że przeszedł on pierwsze czytanie w Sejmie i od grudnia ub. r. "kotłuje się" w komisjach sejmowych.

Jeśli chodzi o prezydencki projekt tzw. ustawy frankowej to - jak zauważyła Monika Wielichowska - prezydent nie zrealizował pomysłu z kampanii wyborczej przewalutowania kredytów po kursie z dnia ich zaciągnięcia. 

wł/pap


bg Image