18.7.16_Kierwinski_Grabiec_big.png

Antoni Macierewicz i jego najbliżsi współpracownicy mają szczególne doświadczenie jeśli chodzi o niszczenie polskich służb specjalnych - podkreślili podczas konferencji prasowej w Sejmie posłowie Platformy Obywatelskiej.

- "Gazeta Wyborcza" donosi o degradacji, którą próbowano wręczyć pułkownikowi Duszy za to, że bronił procedur, które miały zabezpieczać przed nieuprawnionym dostępem do informacji. Bronił tego, aby po nocy funkcjonariusze zależni od Antoniego Macierewicza nie wkroczyli do Centrum Kontrwywiadu NATO - relacjonował Marcin Kierwiński z sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Poseł zasygnalizował, że "to kolejna odsłona walki z polskim wojskiem, z polskimi oficerami". - Sięgnięcie po taki środek jak próba degradacji doświadczonego oficera, człowieka, który przez wiele lat dobrze służył polskiemu państwu, to rzecz niespotykana i kuriozalna - zauważył polityk.

Marcin Kierwiński wyjaśnił, że "do tej pory degradacja była środkiem po który państwa sięgały tylko w tych sytuacjach ostatecznych". - Mamy takie przeczucie, że to jest prywatna zemsta Antoniego Macierewicza za to, że płk Dusza obnażył brak kompetencji, brak profesjonalizmu służb i ludzi, którzy blisko współpracują z Antonim Macierewiczem - wskazał polityk.

Rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec podkreślił, że "ta sytuacja powinna być wyjaśniona na posiedzeniu komisji ds. służb specjalnych bądź na posiedzeniu komisji obrony narodowej". - Mamy do czynienia z typową sytuacją dla państwa Prawa i Sprawiedliwości, kiedy fachowcy, eksperci - w tym przypadku wojskowi - bronią zachowania procedur, a z drugiej strony polityczna czapa, polityczny nadzór nad tą służbą wydaje polecenia sprzeczne z tymi procedurami - argumentował polityk.

- To bardzo negatywny sygnał dla całego wojska polskiego, dla fundamentów dotyczących relacji pomiędzy wojskiem a cywilnym nadzorem nad wojskiem. Procedury w polskim wojsku, zwłaszcza w polskich służbach, powinny być respektowane - dodał Jan Grabiec.


bg Image