29.6.16_Budka_Myrcha_big.png

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka rozpatruje w środę wypracowany w podkomisji projekt nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Po rozpatrzeniu czterech projektów zmian prawa ws. TK, podkomisja w ubiegły piątek przyjęła projekt, uznając za bazową propozycję PiS.

Poseł Borys Budka podkreślił na środowej konferencji prasowej w Sejmie przed rozpoczęciem obrad komisji, że nowa ustawa o TK "to kolejna kompromitacja Prawa i Sprawiedliwości". Wskazał, że jest ona niekonstytucyjna. Jednocześnie zauważył, że prace w podkomisji "przebiegały w atmosferze farsy i śmieszności".

Również Arkadiusz Myrcha zaznaczył, że przedmiotem prac podkomisji ds. projektów ustaw o TK był wyłącznie projekt PiS. Jak dodał, poprawki zgłaszane przez posłów opozycji i pracowników Biura Legislacyjnego Sejmu nie były rozpatrywane. "Przedmiotem prac tak na prawdę był jedynie projekt PiS i on w efekcie, w 99,9 proc., został finalnym produktem prac podkomisji" - relacjonował.

"Ważne jest, że podczas tych prac zarówno posłowie opozycji, ale także pracownicy Biura Legislacyjnego zgłaszali ogromną ilość uwag natury niekonstytucyjności proponowanych przepisów, natomiast dla posłów PiS-u to nie stwarzało żadnego problemu i korzystając z tego dyktatu większości przyjęli praktycznie w całości swój projekt" - wyjaśnił Arkadiusz Myrcha.

Borys Budka przywołał kilka zapisów, które mają znaleźć się w projekcie ustawy, w tym m.in. uprawnienia prezydenta RP do ingerencji w proces odwoływania sędziów TK w postępowaniu dyscyplinarnym, określanie przez prokuratora generalnego, w jakim składzie Trybunał ma rozstrzygać sprawy oraz możliwość zablokowania wydania wyroku przez TK poprzez niestawiennictwo prokuratora generalnego podczas rozprawy.

"To jest właśnie ta +pseudodemokracja+ i +pseudodialog+ z opozycją, który zaprezentowało PiS. Kolejny bubel prawny, z pewnością dzisiaj zostanie przyjęty. Ale państwo będziecie mogli się przekonać, że słowo kompromis było użyte tylko i wyłącznie po to, by w jakiś sposób Komisja Europejska przyjęła to do wiadomości" - zaznaczył.

"Boimy się, że w tej chwili, w sytuacji napiętej w Europie, PiS wykorzysta Brexit do tego, by przyjąć kolejną niekonstytucyjną ustawę, by zablokować TK, licząc na to, że Europa, mając poważniejsze problemy, nie będzie chciała się zajmować tym tematem" - dodał.

Posiedzenie Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka rozpoczęło się od sporu o obecność kamer telewizyjnych. Jej przewodniczący Stanisław Piotrowicz z PiS postanowił wyprosić z sali dziennikarzy.

"Proszę o zastosowanie się do mojego polecenia (...); ci, którzy nie stosują się do poleceń przewodniczącego mogą spodziewać się, że w przyszłości nie dostaną przepustek do Sejmu" - groził Piotrowicz.

To przypomina standardy z najgorszych niedemokratycznych systemów, gdzie obywatele nie mają dostępu do informacji publicznej i gdzie łamie się konstytucyjne prawo możliwości śledzenia obrad komisji.


bg Image