22.6.16_Kierwinski_SIemoniak_big.png

- Niepokojący i zdumiewający jest fakt, że w tak kluczowej sprawie, jaką jest wysyłanie polskich żołnierzy do walki z tzw. Państwem Islamskim opozycja musi prosić rząd o informację - powiedział podczas briefingu prasowego w Sejmie Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Odnosząc się do informacji bieżącej w sprawie szczegółów zaangażowania Sił Zbrojnych RP w misje wojskowe, które mają być prowadzone na terenach zajętych przez tzw. Państwo Islamskie Tomasz Siemoniak wyraził zaniepokojenie, że na sali plenarnej nieobecni podczas tego punktu porządku obrad byli: premier Beata Szydło i minister obrony Antoni Macierewicz.

- Nie uzyskaliśmy odpowiedzi na najważniejsze pytania w związku z wysyłaniem żołnierzy - zaznaczył Tomasz Siemoniak.

- Nie dowiedzieliśmy czy przeanalizowano jakie będą skutki zaangażowania Polski, skutki dla bezpieczeństwa i wzrost ryzyka w związku z wielkimi imprezami, które w lipcu maja się odbyć - relacjonował Tomasz Siemoniak. 

Wiceprzewodniczący podkreślił, że dotychczas w Polsce panowała polityczna zgoda, będąca efektem m.in. współpracy z opozycją, w zakresie udziału Polski w różnych misjach zagranicznych.

Poseł Marcin Kierwiński zasygnalizował, że nieobecność ministra obrony narodowej świadczy o jego poziomie arogancji i pokazuje wprost lekceważącą postawę rządu PiS wobec społeczeństwa. 

- Antoni Macierewicz uciekł przed pytaniami posłów. Uznał, że nie musi nikogo informować, ale Polacy chcą wiedzieć po co tam jedziemy - wyjaśnił poseł. 

Jest to wyłącznie próba ratowania fatalnego wizerunku PiS. W obliczu zagrożenia dla demokracji w Polsce i kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego, rząd Prawa i Sprawiedliwości postanowił, że kosztem polskich żołnierzy kupi sobie przychylność amerykańskich sojuszników.


bg Image