25.5.16_Neumann_big.png

- Deklaracje, że ustalenia zespołu ekspertów ds. Trybunału Konstytucyjnego zostaną ujawnione 9 czerwca to element gry na czas; może się okazać, że Komisja Europejska tyle nam go nie da - powiedział przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Sławomir Neumann na briefingu prasowym w Sejmie. Nawiązał do wypowiedzi koordynatora zespołu ekspertów ds. TK, powołanego przez marszałka Sejmu, prof. Jana Majchrowskiego, który poinformował, że 9 lub 10 czerwca nastąpi finał jego prac zespołu i jego raport zostanie przekazany marszałkowi Sejmu i opinii publicznej.

"Po tej wcześniejszej decyzji KE czy próbie konsultacji z polskim rządem przyśpieszyła w PiS taka chęć załatwienia sporu wokół TK. I rozumiem, że to, co proponuje zespół skupiony wokół marszałka Kuchcińskiego, jest jednym z elementów tej gry" - mówił przewodniczący.

Zauważył, że data 9 czerwca jest jednak "odległa". "Myślę, że KE może nie chcieć czekać tak długo na rozwiązanie tego sporu. Mam nadzieję, że te prace zostaną przyśpieszone albo premier w najbliższym tygodniu, rozmawiając z wiceszefem KE Fransem Timmermansem, przekona go do kolejnego tygodnia, by Komisja dała więcej czasu" - powiedział. Dodał, że może stać się inaczej i że ma wrażenie, że "także KE poznała się już na tych metodach działaniach rządu, na takim udawaniu pewnych ruchów, dialogu, a tak naprawdę braku jakichkolwiek rozwiązań, które by przybliżały do zakończenia sporu".

Poinformował, że Platforma Obywatelska będzie "spokojnie czekać na ten dokument zespołu pana Kuchcińskiego nie przywiązując się do niego zbytnio". Podkreślił, że dla PO istotnym dokumentem jest przede wszystkim polska konstytucja. Wyraził nadzieję, że podobnie myślą członkowie zespołu powołanego przez Kuchcińskiego i że w ich dokumencie będzie "zapis o tym, że trzeba zaprzysiąc trzech poprzednio wybranych sędziów TK i opublikować wyrok Trybunału".

Sławomira Neumanna pytano też, czego dotyczyło wtorkowe spotkanie polityków Platformy Obywatelskiej z wiceszefem KE Fransem Timmermansem, w którym wziął udział m.in. lider partii Grzegorz Schetyna. "Rozmawialiśmy o Polsce, o tych rzeczach, które przywiodły pana Timmermansa na spotkanie z premier Szydło, o tym jak wygląda sytuacja wokół TK i gdzie jest ten kompromis możliwy do osiągnięcia. Przedstawiliśmy nasze stanowisko, jak wygląda oczami PO możliwość przywrócenia praworządności w Polsce" - relacjonował. Zaznaczył, że stanowisko PO ws. rozwiązania sporu jest niezmienne i zakłada, że publikacja wyroku TK z 9 marca oraz przyjęcie ślubowania od trzech wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu sędziów TK jest podstawą. "Kompromis jest możliwy dzień po spełnieniu tych warunków" - zaznaczył.

Polityk był też pytany o ocenę szans powodzenia działań premier Szydło ws. rozwiązania sporu wokół TK. "Nie wydaje mi się, by pani premier usłyszała ze strony pana Timmermansa, że ma czas do 9 czerwca na rozstrzygnięcia, myślę, że może tutaj być już za późno - powiedział przewodniczący. - Mamy grę słów, wielką grę słów ze strony pani Szydło, która mówi o kompromisie, kolejnych propozycjach, takie zaklęcia (..) i mamy też wywiad pana prezesa Kaczyńskiego w jednej z gazet, który mówi, że ani o krok się nie cofnie". "Pytanie, co jest bardziej wiarygodne - słowa pani Beaty Szydło o rzeczywistym poszukiwaniu kompromisu czy prezesa Kaczyńskiego, który mówi, że nie będzie kroku w tył? (...) Wiemy, jak wielkim suwerenem jest Beata Szydło we własnej partii" - dodał.

wł/pap


bg Image