24.5.16_Leszczyna_Budka_Czerwinski_Krzakala_big1.png

PiS w tzw. audycie kłamał zarzucając rządom PO-PSL m.in. zamiar likwidacji górnictwa i obarczając ją winą za niewdrożenie przepisów chroniących klientów banków biorących kredyty we frankach - podkreślili na konferencji prasowej w Sejmie posłowie Platformy Obywatelskiej

Politycy odnieśli się do wyników audytu w resortach z czasów rządów PO-PSL przedstawionych w Sejmie przez wicepremiera i ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego, ministra finansów Pawła Szałamachę, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego oraz ministra skarbu państwa Dawida Jackiewicza.

Była to druga z serii konferencji, na której politycy PO odnieśli się do wyników raportu rządów PO i PSL zaprezentowanego 11 maja w Sejmie przez ministrów rządu Beaty Szydło.

Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów i obecna członkini sejmowej Komisji Finansów Publicznych zwróciła uwagę, że Szałamacha kłamał mówiąc, że to rząd PO i PSL jest odpowiedzialny za brak ochrony prawnej dla klientów banków decydujących się na kredyty we frankach szwajcarskich. Taką ochronę mogłaby zagwarantować dyrektywa MiFID (ang. Markets in Financial Instruments Directive) w sprawie rynków instrumentów finansowych, która powinna była zostać wdrożona do października 2007 r.

Posłanka wyjaśniła, że oznacza to, iż ten obowiązek został zaniedbany przez rząd PiS w kadencji 2005-2007. "PiS stracił dwa lata swoich rządów, nie wdrażając dyrektywy z 2004 r." - przypomniała.

Kolejnym kłamstwem było zarzucenie Platformie Obywatelskiej, że nie podjęła systemowych działań ws. luki podatkowej. Izabela Leszczyna wskazała, że PO przeprowadziła konsolidację administracji podatkowej, oddzieliła "dobrego" od "złego" podatnika i skierowała kontrolę urzędów skarbowych z "małych" na "dużych" podatników; to doprowadziło do dziesięciokrotnego zwiększenia efektywności kontroli skarbowej.

Posłanka wyjaśniła również, że wicepremier Morawiecki dokonał manipulacji mówiąc o długu publicznym. Zaznaczyła, że Polska za rządów Platformy Obywatelskiej pozostawała w gronie krajów, które w latach kryzysu zadłużyły się najmniej. "Mówienie, że rząd PO zadłużył się bardziej niż to było konieczne, jest wierutnym kłamstwem i perfidną manipulacją" - powiedziała posłanka.

Andrzej Czerwiński, były minister skarbu państwa, obecny członek sejmowej Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa oraz wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska relacjonował, że był zdumiony, gdy informacją przekazaną przez ministra Tchórzewskiego, "jakoby poprzedni rząd chciał zlikwidować górnictwo i sugestię, że jest to w interesie Gazpromu". Poseł przypomniał, że poprzedni rząd zainwestował 22 mld zł w górnictwo węgla kamiennego, doprowadził też do budowy nowych bloków węglowych w Jaworznie, Opolu i Kozienicach; przygotowany został także program dla Śląska mający na celu także rozszerzenie zbytu na węgiel.

Borys Budka, były minister sprawiedliwości, obecny członek Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka i wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej powiedział, że jedynym prawdziwym zdaniem, jakie wypowiedział minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro w swoim wystąpieniu w Sejmie, było to odnoszące się do obecnego rządu PiS. Przedstawiając wyniki raportu na temat rządów koalicji PO-PSL, Ziobro powiedział, że "żaden jeszcze rząd nie potrafił tak skutecznie, w tak krótkim czasie doprowadzić do takiej zapaści sądownictwa, w szczególności w obszarze prawa karnego". Mówiąc to, minister początkowo się pomylił i powiedział o rządzie PiS, co wywołało wesołość na sali sejmowej.

"To chyba nie było przejęzyczenie, a freudowska pomyłka, w której (minister sprawiedliwości) podkreślił, że jeszcze żaden rząd nie potrafił tak skutecznie w taki krótkim czasie doprowadzić do takiej zapaści sądownictwa, jak udało się to zrobić rządom PiS" - mówił Borys Budka.

Jak dodał, w czasie rządów PO i PSL udało się przeprowadzić szereg dobrych zmian w wymiarze sprawiedliwości - wymienił m.in. uszczelnienie systemu egzekucji komorniczej, wprowadzenie szybkiej ścieżki dyscyplinarnej dla osób, które łamią prawo, zapewnienie większych praw dłużnikom przy tzw. sprzedaży komisowej, informatyzację systemu sprawiedliwości, ochronę spadkobierców przed dziedziczeniem długów ponad wartość spadku.

Poseł Marek Krząkała z sejmowych komisji ds. UE oraz spraw zagranicznych odniósł się natomiast do wystąpienia szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego. Wyjaśnił, że fałszywa jest teza ministra Waszczykowskiego o tym, iż "doszło do osłabienia sytuacji międzynarodowej Polski". Jak mówił, latach od 2007 do 2015 wzmocniła się pozycja międzynarodowa polskiego państwa, o czym świadczą m.in. udana prezydencja w Radzie UE, uniknięcie kryzysu gospodarczego, wybór Polaka na szefa Rady Europejskiej oraz wybór Polski na gospodarza szczytu NATO w tym roku.

Polityk zauważył, że zakwestionowanie integracji europejskiej jako źródła wzrostu stanowi odejście - po raz pierwszy od 27 lat - od proeuropejskiego kursu. "Kto odwraca się tyłem do Europy, ten patrzy na Wschód i prędzej czy później musi wpaść w objęcia Putina" - mówił.

Zaapelował także o to, by udostępnił dokumenty, które, jak mówił szef MSZ, pokazują, "jak grano z Rosją przed Smoleńskiem i po Smoleńsku". Jak zaznaczył Marek Krząkała, w dyplomacji nie można posługiwać się niedomówieniami.

wł/pap


bg Image