18.5.16_Hok_Miller_Radziszewska_big.png

Posłowie Platformy Obywatelskiej z sejmowej Komisji Zdrowia oraz przedstawiciele środowiska fizjoterapeutów apelowali na konferencji prasowej w Sejmie do posłów PiS o odrzucenie projektu ustawy o zawodzie fizjoterapeuty w drugim czytaniu.

Organizacje zrzeszające fizjoterapeutów manifestowały w środę przed Sejmem przeciwko rozwiązaniom zawartym w projekcie nowelizacji ustawy o ich zawodzie, który przygotowało PiS. Manifestujący nie chcą zmian w ustawie uchwalonej jesienią ubiegłego roku przez Sejm poprzedniej kadencji. Jej przepisy mają wejść w życie 31 maja.

- Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty jest już przygotowania - miała wejść w życie pod koniec maja. To obywatelska inicjatywa zgłoszona przez fizjoterapeutów i wypracowana w poprzedniej kadencji razem ze środowiskiem i posłami - przypomniała posłanka Elżbieta Radziszewska. - Przy takich ustawach zawsze w tle stoi pacjent. Ustawa miała regulować sprawy związane z wykonywaniem zawodu fizjoterapeuty, a wprowadza chaos - dodała. Posłanka Elżbieta Radziszewska zwróciła uwagę, że "wyrzucenie zapisów dot. samorządu fizjoterapeutów do kosza oznacza ciężkie czasy dla pacjentów, bo na rynku pozostaną nam wszyscy hochsztaplerzy". 

Posłowie wyjaśnili, że zmiany zaproponowane przez PiS wydłużą kolejki u lekarzy. "Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej będzie zmuszony wystawiać skierowanie do poradni rehabilitacyjnej, to nie ułatwi, to zniszczy wszystko, co środowisko rehabilitantów budowało" - mówił Marek Hok.

- Nad ustawą o fizjoterapii pracowaliśmy 4 lata w poprzedniej kadencji. PiS spieszy się, by ustawa nie weszła w życie. Cześć posłów PiS pracuje na rzecz malej grupy, która nie chce utracić wpływów. Ustawa jest źle przygotowana i zawiera karygodne błędy - relacjonował poseł Rajmund Miller.

- Ministerstwo przedstawiło nam alternatywę, albo zgadzamy się na nowelizację w zaproponowanym przez rząd kształcie, albo nie będzie żadnej ustawy o zawodzie fizjoterapeuty. Projekt nie był konsultowany ze stroną społeczną i innymi resortami - wskazywał na konferencji Ernest Wiśniewski ze Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska. - Pod projektem obywatelskim, który został przyjęty w zeszłym roku podpisało się ponad 130 tysięcy obywateli - przypomniał.

Projekt PiS przewiduje m.in. przesunięcie terminu wejścia w życie ustawy o trzy miesiące, rezygnację z powołania samorządu zawodowego i zmiany w zakresie uprawnień zawodowych. 

We wtorek projekt zgłoszony przez grupę posłów PiS rozpatrywany był przez sejmową komisję zdrowia; na środę planowane było drugie czytanie projektu, jednak ostatecznie znalazł się on w porządku dziennym na czwartek - jako punkt sporny. Przed głosowaniem poseł Tomasz Szymański złożył wniosek o zwołanie Konwentu Seniorów; uzasadniał, że procedowanie projektu nowelizacji jest niezgodne z Regulaminem Sejmu. "Na tym posiedzeniu Sejmu nie będziemy rozpatrywać zmian w ustawie o fizjoterapeutach" - poinformował marszałek Sejmu po posiedzeniu Konwentu Seniorów; głosowanie w sprawie punktu spornego nie odbyło się. Sejm na bieżącym posiedzeniu nie zajmie się więc projektem noweli ustawy o fizjoterapeutach.

Podczas obrad sejmowej Komisji Zdrowia, co przypominali politycy opozycji, którzy wyszli w środę do manifestujących, przepadł wniosek zgłoszony przez Elżbietę Radziszewską ws. odrzucenia projektów w pierwszym czytaniu; nie zdecydowano się też na propozycję Rajmunda Millera ws. powołania podkomisji.

Pikietujący przed Sejmem trzymali transparenty z hasłami: „Ustawa tak – nowelizacja nie”, „PiS ustawę nowelizuje – pacjenta nie szanuje”, „16 mln dla samorządu lekarzy, śmierć dla samorządu fizjoterapeutów”, „nowelizacja=emigracja” oraz „Studenci WUM i AWF razem przeciw nowelizacji”.

Ustawa, która ma zostać znowelizowana, stanowi, iż zawód fizjoterapeuty jest samodzielnym zawodem medycznym; określa wymagania, jakie musi spełniać osoba, która ma prawo wykonywać ten zawód. Regulacja w obecnym brzmieniu przewiduje powstanie samorządu fizjoterapeutów - do jego zadań należeć miałoby m.in. sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu i reprezentowanie fizjoterapeutów. Ustawa wprowadza Krajowy Rejestr Fizjoterapeutów, który ma zapewnić pacjentom i pracodawcom powszechny dostęp do informacji, czy dana osoba ma uprawnienia do wykonywania zawodu.

Poselski projekt PiS przewiduje, że wykonywanie zawodu fizjoterapeuty polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej i kwalifikacjami wynikającymi z poziomu wykształcenia. Katalog zadań zawodowych fizjoterapeuty miałby być uzupełniony o dopisanie, że wykonywanie zawodu polega też na wdrożeniu postępowania fizjoterapeutycznego zgodnie z celem skierowania na rehabilitację leczniczą i realizowaniu zleceń lekarskich.

Projekt w pierwotnym brzmieniu przewidywał, że w przypadku uzasadnionych wątpliwości odnoszących się do skierowania lub zlecenia lekarskiego prawo domagania się od lekarza zlecającego, by uzasadnił potrzebę realizacji zlecenia oraz możliwość odmówienia realizacji skierowania, wykonania zlecenia lekarskiego lub wykonania innego świadczenia zdrowotnego „niezgodnego z jego sumieniem lub z zakresem kwalifikacji”. Posłowie z komisji zdecydowali o usunięciu fragmentu dot. klauzuli sumienia. Przewodniczący Komisji Zdrowia Bartosz Arłukowicz dociekał, jakie zabiegi fizjoterapeutyczne mogłyby być niezgodne z sumieniem fizjoterapeuty. Usłyszał w podpowiedzi, że chodzi np. wykonywanie czynności u pacjenta, który ma wszczepione bioprotezy zwierzęce lub np. u pacjentki która ma założoną wkładkę domaciczną.

Projekt PiS usuwa przepisy, które określają organizację i zadania samorządu zawodowego fizjoterapeutów oraz prawa i obowiązki jego członków; regulacja nie przewiduje bowiem powołania takiego samorządu. Samorząd miał dbać o to, żeby na liście fizjoterapeutów mogły znaleźć się tylko dobrze przygotowane i wykwalifikowane osoby. Nowelizacja PiS przewiduje tylko prowadzenie rejestru gabinetów, bez weryfikacji uprawnień.

wł/pap


bg Image