6.5.16_Kropiwnicki_Grabiec_big.png

Proponowane przez resort sprawiedliwości zmiany w ustawie o KRS to złamanie trójpodziału władzy i tym samym standardów demokratycznych - mówili posłowie Jan Grabiec i Robert Kropiwnicki podczas konferencji prasowej w Sejmie. Ten projekt nowelizacji ustawy świadczy o tym, że Prawo i Sprawiedliwość chce zawłaszczyć kolejną instytucję publiczną - sądy.

Rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec zwrócił uwagę, że PiS, od kiedy objęło władzę w Polsce, zawłaszcza kolejne instytucje publiczne. Zmonopolizowało praktycznie władzę wykonawczą, jeśli chodzi o działalność prezydenta i rządu - ona podporządkowana jest w całości poleceniom partyjnym. Podobny mechanizm obserwujemy w funkcjonowaniu większości parlamentarnej - również władza ustawodawcza podporządkowana jest interesom PiS. Ale PiS na tym nie poprzestaje i chce sięgnąć również po trzecią władzę - niezależną władzę sądowniczą.

Poseł zauważył, że gdyby proponowane przez rząd zmiany weszły w życie, oznaczałyby złamanie zasady trójpodziału władzy, a to z kolei stanowiłoby naruszenie standardów demokratycznych. "Powstaje pytanie, jakie są rzeczywiste intencje PiS. Czy chodzi o to, by poprzez zmiany personalne dotyczące systemu sądownictwa zapewnić potencjalną bezkarność tym funkcjonariuszom PiS, którzy naruszą prawo funkcjonując w ramach władzy wykonawczej - rządu, czy instytucji publicznych? - wyraził swoje zaniepokojenie.

Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów. - To jest naprawdę bardzo ważny organ, który zabiera głos zawsze w sprawach, które dotyczą niezależności sędziów. W ostatnim czasie KRS wielokrotnie zabierała głos, przestrzegając przed naruszaniem standardów państwa prawa, a to w sprawie łączenia prokuratury z ministerstwem, a to w sprawie TK, także KRS jest takim organem, który strzeże demokratycznego państwa prawa" - przypomniał Robert Kropiwnicki. - PiS chce przejąć Krajową Radę Sądownictwa po to, by wywierać presję na środowisko sędziowskie - dodał.

Poseł Kropiwnicki tłumaczył, że projekt Ministerstwa Sprawiedliwości jest sprzeczny z konstytucją, w zakresie, który dotyczy zmiany powoływania sędziów. Obecnie KRS rozpatruje kandydatury na sędziów i wybiera jedną, jej zdaniem najlepszą, przedkładając ją do powołania prezydentowi - nawet jeśli kandydatów było więcej. Po nowelizacji przepis miałby brzmieć: "Jeżeli na stanowisko sędziowskie zgłosił się więcej niż jeden kandydat, Rada rozpatruje i ocenia wszystkie zgłoszone kandydatury łącznie. W przypadku zgłoszenia się na stanowisko sędziowskie więcej niż jednego kandydata, Rada przedstawia Prezydentowi RP co najmniej dwóch kandydatów z wnioskiem o powołanie do pełnienia urzędu sędziego".

Zapis ten jest absurdalny. "Prezydent nie może mieć wpływu na wybór sędziów, bo jest to trzecia władza i ona musi być niezależna od innych władz - o tym mówi konstytucja. Próba wpływania w ten sposób przez władzę wykonawczą na wybór sędziów jest niedopuszczalny wedle standardów państwa prawa" - podkreślił Robert Kropiwnicki. Dodał, że jeśli proponowane przez resort sprawiedliwości zmiany, wejdą w życie, staną się przedmiotem zainteresowania ze strony instytucji unijnych i Rady Europy.

wł/pap

 

 


bg Image