6.5.16_Halicki_Witczak_big.png

Politycy Platformy Obywatelskiej pytali na konferencji prasowej w Sejmie kiedy minister finansów Paweł Szałamacha otrzymał od agencji Moody's założenia do raportu ws. ratingu Polski i czy nastąpiło to zanim wystosował list do prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego.

W liście szef resortu finansów zwrócił się do prezesa Trybunału, by ten rozważył powstrzymanie się do 13 maja z publicznymi wypowiedziami, podnoszącymi poziom sporu o TK. Uzasadnił to faktem, że 13 maja agencja Moody's ma podjąć decyzję ws. ratingu Polski.

"To jest zjawisko na skale światową niepotykane, żeby minister finansów próbował wpływać na decyzje wymiaru sądownictwa i próbując tym samym zrzucać odpowiedzialność na Trybunał Konstytucyjny i prezesa Rzeplińskiego za własną nieudolność polityczną" - zaznaczył poseł Mariusz Witczak.

Poinformował, że wraz z Andrzejem Halickim wystąpił do Szałamachy, w trybie dostępu do informacji publicznej, o odpowiedź na pytanie kiedy otrzymał od agencji Moody's wstępne założenia do raportu ws. ratingu Polski, który ma zostać upubliczniony 13 maja. "Gdyby się okazało, że dostał je wcześniej, zanim zdecydował się na ten nieprofesjonalny gest - napisanie listu do prezesa Rzeplińskiego - wówczas powinien podać się do dymisji. To jest niezwykle szkodliwe zachowanie dla polskiej gospodarki i portfeli polskich obywateli" - podkreślił.

Jak wyjaśnił, agencje ratingowe projekt zakładanego ratingu przekazują najpierw rządowi danego kraju, by ten mógł się do niego ustosunkować. "Tak było również przed tym ratingiem styczniowym, że rząd polemizował z tym ratingiem, przedstawiał argumenty za utrzymaniem dobrego ratingu dla Polski. Czemu miałoby być inaczej tym razem?" - pytał Mariusz Witczak.

W połowie stycznia agencja Standard&Poor's obniżyła długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej do poziomu "BBB+" z "A-".

Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Andrzej Halicki zasygnalizował, że Szałamacha kompromituje się jako minister finansów. "Naraża Polskę i polską gospodarkę na szwank. Jesteśmy w przededniu poważnego załamania i jedyną receptą jest opamiętanie się, wprowadzenie pewnego spokoju i racjonalnego planu finansowego" - wskazał.

Przypomniał, że styczniowa obniżka ratingu Polski przez agencję Standard&Poor's skutkowała spadkiem wartości złotówki i notowań na warszawskiej Giełdzie, a także wzrostem zadłużenia i kosztów jego obsługi. Zwrócił ponadto uwagę, że od 1989 roku wiarygodność Polski rosła. "Dziś jest największy spadek wartości waluty w regionie i najniższa wiarygodność jeśli chodzi o przyszłość. Po raz pierwszy mamy sytuację, w której Polska traci od 1989 roku" - zauważył Andrzej Halicki.

Poseł przestrzegał, że problemy te mogą przełożyć się na kondycję finansów publicznych i tym samym - na realizację programu "Rodzina 500 plus". Przypomniał, że w tym roku program "Rodzina 500 plus" finansowana jest m.in. z dochodu, jaki dała aukcja na sprzedaż częstotliwości LTE, a także z nadwyżki wypracowanej przez Narodowy Bank Polski.

wł/pap


bg Image