25.4.16_Grabiec_Kierwinski_big.png

Całe społeczeństwo, reprezentowane przez sygnatariuszy listu jest przeciw polityce niszczenia podstaw demokracji w Polsce - wskazali posłowie Platformy Obywatelskiej na konferencji prasowej w Sejmie, odnosząc się do listu otwartego byłych prezydentów, ministrów i opozycjonistów, którzy wzywają do "przywrócenia państwa prawa" i przestrzegają, że "Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza zejść z drogi niszczenia porządku konstytucyjnego, paraliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego i całej władzy sądowniczej".

Rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec zaznaczył, że list "to bardzo ważny głos, dotyczący stanu demokracji i praworządności w Polsce". "List pokazuje, jaką mamy obecnie sytuację, jeśli chodzi o politykę Prawa i Sprawiedliwości. Całe społeczeństwo, reprezentowane przez pluralistycznych autorów tego listu, jest przeciw polityce niszczenia podstaw demokracji i podstaw praworządności w Polsce" - podkreślił.

W liście otwartym opublikowanym w poniedziałek byli: prezydenci, ministrowie spraw zagranicznych, działacze opozycji w PRL, zaapelowali do wszystkich Polaków o kierowanie się w codziennej pracy i działaniu porządkiem prawnym zgodnym z Konstytucją, a także do polityków opozycji o współdziałanie w obronie państwa prawa oraz swobód obywatelskich. "Próba stworzenia przez PiS porządku własnego jest uzurpacją władzy. Wzywamy polityków obozu rządzącego, którym drogie są państwo i demokracja, do odmowy udziału w ich niszczeniu. Przypominamy, że za łamanie Konstytucji winni poniosą odpowiedzialność" - napisali autorzy listu.

Jan Grabiec zwrócił uwagę, że prezes PiS Jarosław Kaczyński prowadzi takie działania, jak gdyby PiS mógł zmieniać konstytucję. "(Kaczyński) stara się niszczyć instytucje demokratyczne w Polsce, przed czym protestują byli prezydenci, ale również inne autorytety" - mówił.

"Charakterystyczne jest, że wśród osób, które podpisały list, znajduje się Ryszard Bugaj, który był doradcą środowisk politycznych związanych z PiS - zarówno prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jak i prezydenta Andrzeja Dudy. Podpis osoby, która znacznie różni się politycznie z prezydentem Kwaśniewskim, Wałęsą, czy Komorowskim, pokazuje, że całe społeczeństwo jest dotknięte, oburzone tym, co PiS robi z polską demokracją i praworządnością w Polsce" - wskazał.

Jak dodał, list powinien być przedmiotem uważnej lektury ze strony środowiska politycznego Prawa i Sprawiedliwości. "List pokazuje, jak bardzo polityka PiS jest kwestionowana, negowana właściwie przez wszystkie środowiska polityczne, poza PiS, który dziś jest samotny - jeśli chodzi o swoje zasady, pomysły na zmianę ustroju Rzeczypospolitej" - powiedział Marcin Kierwiński.

Poseł zauważył, że trudno posądzać Ryszarda Bugaja o bronienie establishmentu, o czym mówią politycy PiS. Jak wyjaśnił, list został podpisany przez przedstawicieli różnych środowisk, ludzi politycznie od siebie bardzo odległych.

"PiS cały czas ma problem ze zrozumieniem, że demokracja, to nie jest jedna partia polityczna, że demokracja, to nie jest ślepe wykonywanie woli prezesa Kaczyńskiego" - powiedział Marcin Kierwiński. Jak dodał, "PiS przez cztery miesiące swojej polityki zagranicznej nie chce zaakceptować, że poniosło całkowite fiasko - jeśli chodzi o prowadzenie i bronienie polskich interesów na arenie międzynarodowej". Politycy PiS powinni wiedzieć, że droga, którą prowadzą Polskę, to "droga do dyktatury, do standardów znanych z Europy Wschodniej".

Jak podkreślają sygnatariusze listu, rządzący wybrali konfrontację ze wspólnotą euroatlantycką. "Spór w sprawie Trybunału realnie grozi ograniczeniem praw członkowskich w UE. Antyeuropejskie i ksenofobiczne wypowiedzi i działania rządzących podważają spójność Unii, działają na rzecz interesów imperialistycznej Rosji. Z wiarygodnego, cenionego partnera w Unii i NATO, stajemy się +państwem specjalnej troski+. Chwieją się fundamenty naszego bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego" - napisali autorzy listu.

Sygnatariusze listu sygnalizują w nim, że najbliższe miesiące zadecydują o losie praworządności i demokracji w Polsce. "Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza zejść z drogi niszczenia porządku konstytucyjnego, paraliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego i całej władzy sądowniczej. Parlament pracuje pod dyktando niewielkiej większości lekceważąc argumenty i interesy mniejszości" - czytamy w liście. Jego autorzy wyrażają zaniepokojenie, że Polska zmierza do autorytaryzmu i izolacji w świecie i dla powstrzymania tej tendencji niezbędna jest pełna mobilizacja społeczeństwa i środowisk opozycji oraz wypracowanie programu wspólnego działania na rzecz obrony demokracji.

W liście wyrażono też uznanie i szacunek dla odpowiedzialnej, godnej postawy m.in. sędziów TK i innych sądów, a także dla Komitetu Obrony Demokracji, który - jak napisano - stał się ośrodkiem koordynującym ruchu obywatelskiego sprzeciwu.

wł/pap


bg Image