21.4.16_Augustyn_Witczak_big2.png

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński boi się prawdy o czwartkowym głosowaniu ws. sędziego TK i dlatego nie chce upublicznić nagrań z głosowania - zwrócili uwagę na konferencji prasowej w Sejmie posłowie Platformy Obywatelskiej.

Chodzi o sprawę "podwójnego głosowania" podczas wyboru - zgłoszonego przez PiS - prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, kiedy posłanka Małgorzata Zwiercan oddała głos również w imieniu posła Kornela Morawieckiego. W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie rozpoczęła w tej sprawie postępowanie sprawdzające.

"Mamy głębokie podejrzenie, że takich przestępstw mogło być więcej" - powiedział Mariusz Witczak. Poseł przypomniał, że Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska zwrócił się do marszałka Sejmu o upublicznienie zapisu z kamer rejestrujących obrady na sali plenarnej oraz informacji o tym, w którym miejscu głosowali poszczególni posłowie PiS, gdyż w części sali obrad, którą zajmuje klub PiS było 19 pustych miejsc.

"Niestety, marszałek Kuchciński boi się prawdy. Zamiast przestrzegać interesów demokracji broni interesów PiS i nie chce nam informacji przekazać" - powiedział poseł. Dodał, że uniemożliwia to sprawdzenie przebiegu głosowania.

Platforma Obywatelska złożyła do prokuratury wniosek o udostępnienie nagrań, które marszałek Kuchciński przekazał prokuraturze.

"Art. 113. konstytucji stanowi, że posiedzenia Sejmu są jawne. Przynajmniej były jawne do tej pory. W związku z tym pytamy, dlaczego mamy taki problem z uzyskaniem obrazu tego, co działo się na sali, dlaczego nie możemy się dowiedzieć kto, gdzie i jak głosował" - powiedziała posłanka Urszula Augustyn.

Zobacz treść wniosku

wł/pap


bg Image